11 lutego

O celebryctwie, wybitnym artyście i pani Zosi

Kilka lat temu zdarzyło mi się zaistnieć epizodycznie w TV. Wypowiedziałem się dwukrotnie jako ekspert w jednym z najpopularniejszych telewizyjnych programów informacyjnych. To moje pokazanie się w TV wzbudziło tu w górach bardzo duże poruszenie – sąsiedzi zagadywali moją Mamę, gratulowali. Mnie też zagadywali, jak przyjechałem, ale z jakąś taką ostrożnością, z dystansem. Nagle objawiłem im się jako ktoś, kogo w ogóle nie znają, choć przecież znają mnie od dziecka. Pytali, jak to jest wypowiedzieć się w TV, czy to bardzo stresujące, jak wygląda studio telewizyjne itd. Bycie lokalnym chwilowym celebrytą było miłe. Minęło parę lat, jednak, ku mojemu zadziwieniu, jakieś resztki tego mojego celebryctwa jeszcze czasem się tutaj tlą. Ale te resztki giną w konfrontacji z moim osobistym mega celebrytą, którym jest Eduardo uosabiający swoją niezwykle wyrazistą osobowością całe niezmierzone bogactwo znaczeniowe słowa cham. Eduardo spotykając mnie czuje wewnętrzną konieczność podzielenia się ze mną swoimi głębokimi przemyśleniami natury egzystencjonalnej. Czasem nawet w te jego głębokie przemyślenia udaje mi się wtrącić jakąś grzecznościową monosylabę. To zrozumiałe i oczywiste, że celebrytę (Eduarda) ciągnie do „celebryty” (mnie). Wczoraj właśnie w drodze do pani Zosi dane mi było natknąć się na Eduardo. Z doświadczenia wiem, że Eduardo inwencję ma niewyczerpaną, ale po raz kolejny mnie oszołomił. Po jego wczorajszym monologu narzuciła mi się refleksja, że Eduardo to wybitny artysta, mistrz plugawienia mowy ojczystej, wznoszący się na wyżyny językowej obrzydliwości. Nie zacytuję, bo się nie da – to trzeba usłyszeć.
***
Odwiedziłem panią Zosię. Jest w doskonałej formie. Zbliżający się termin kompleksowego pielgrzymowania po specjalistach sprawia, że pani Zosia kwitnie. Jest zadowolona, pogodna i nie narzeka. Wkręciła się w fabułę nowego serialu w TV, którego akcja dzieje się w sułtańskim haremie w Stambule w XVI wieku. Pani Zosia postrzega ową fabułę jako historyczną prawdę i ogląda ten serial namiętnie. Emitowany jest po 16 i o tej porze pani Zosia staje się dziwnie niespokojna. Tak było również wczoraj. Mama uprzedziła mnie o tym, więc sprawdziłem, czy odcinek owego arcydzieła będzie powtarzany. Zbliżająca się pora emisji rzeczywiście sprawiła, że pani Zosia stała się lekko napięta i niespokojna. Cieszyła się z odwiedzin, skrzętnie ukrywając, że trochę szkoda jej traconego odcinka. Powiedziałem jej, że ten tracony odcinek może obejrzeć następnego dnia około południa – pani Zosia się zdziwiła i… rozluźniła. Zapodała mi krótkie streszczenie fabuły, które grzecznie przerwałem informacją, że nie oglądam i oglądał nie będę... Kanikuła pełna wrażeń.

8 komentarzy:

  1. Pani Zosia niezmiennie mnie fascynuje, jak mniemam rozwalenie systemu już bliskie skoro z taką radością oczekuje zbliżających się wizyt u lekarzy;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zbliżające się terminy wizyt u specjalistów i nowa fabuła działają na panią Zosię stymulująco i odświeżająco:)

      Usuń
    2. Aż zerknęłam z ciekawości cóż to za fascynujące dzieło tak panią Zosię wciągnęło i na pewno Adaś nie chciałeś posłuchać o Sulejmanie Wspaniałym? ;-)

      Turecki serial kostiumowy, muszę przyznać mocna rzecz;-)

      Usuń
    3. I o Hurem, czyli Roksolanie. Nie, jakoś streszczenie fabuły mnie nie wciągnęło:)

      Usuń
  2. Mnie natomiast bardzo stymuluje lajtowe życie Adama.
    Życie jak w piosence;
    -Niech żyje wolność, wolność i swoboda,
    niech żyje zabawa i .... młoda.

    OdpowiedzUsuń
  3. Toż to takie nie nasze. Gratulować, podziwiać, a nie szydzić i pluć jadem... Eeee, wiary temu nie daję ...
    atka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewne elementy zazdrości wystąpiły, ale zostały przez moja Mamę zignorowane:)

      Usuń
    2. Gdzie, tu ja? Spoko, żmije śpią.
      Hedonizm wywodzi się ze starożytnej Grecji, warto więc mu hołdować w UK. Przez Europę przechodzi wielki powiew liberalizmu, pora zrzucić kajdany moralności.

      Usuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger