13 lipca

O wywczasie w górach. Precedens.

Stała się wczoraj rzecz niebywała! Rewolucja i niebezpieczny precedens! Pani Zosia usiadła w kościele po lewej, męskiej stronie nawy! Gwałcąc uświęcony lokalny zwyczaj* nakazujący kobietom i mężczyznom siadać w kościele oddzielnie – kobietom po prawej, a mężczyznom po lewej stronie nawy. Zwyczaj mający dla pokolenia pani Zosi fundamentalne znaczenie dla lokalnej moralności i przystojności. No bo kto to widział, żeby baby z chłopami mieszali się w kościelnych ławkach?! Toż od czegoś takiego już tylko krok do gender! Czekam na reakcję mediów oraz episkopatu, bo tak doniosłe wydarzenie z pewnością nie pozostanie bez echa…
_________________________________

*zwyczaj egzystujący od czasów Noego aż do pokolenia pani Zosi, bo późniejsze pokolenia już się tym objawem lokalnej moralności nie przejmowały

4 komentarze:

  1. Może Pani Zosia nie czuje się już kobietą? Trzeba ją w jej kobiecości utwierdzać:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może, może... A może po prostu usiadła obok zięcia, który ją do kościoła przywiózł? Jakikolwiek był powód, pani Zosia zrobiła skok obyczajowy, że hej:)

      Usuń
  2. no proszę, nawet nie wiedziałem, że w pewnych kościołach jest taki zwyczaj siadania :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. był, Sansenoi, był. Ostatni bastion owego zamierzchłego obyczaju (pani Zosia) uległ

      Usuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger