17 lipca

O wywczasie w górach. Suka na gigancie.

Wywczasowywuję się, wypoczywam, leniuchuję i ładuję się. Jest pięknie, spokojnie i cicho. Zazwyczaj. Teoretycznie mógłbym spać do południa, ale praktycznie budzę się około 7 rano, bo zaprogramowany wstawaniem do pracy o tej porze wewnętrzny budzik, ignorując fakt, że jestem na urlopie, budzi mnie, cholera jeden. Dzisiaj jednak, dla odmiany, zostałem obudzony w sposób arcyniemiły przez gorszące ekscesy natury obyczajowej! Otóż suka sąsiada, pomimo wieku zdecydowanie klimakterycznego, ma cieczkę. Z tego powodu jest przez sąsiadów skrupulatnie pilnowana i pod nadzorem wypuszczana (dom jest ogrodzony, a furtka zamknięta) tylko na chwilę dla niezbędnego przykucnięcia, poczym natychmiast zamykana z powrotem w domu. Pomimo podjętych przez sąsiadów środków ostrożności w postaci aresztu domowego, wieść o chutliwości suki rozniosła się po okolicy i tłum psów wszelkiej maści, wielkości i urody w nadziei na rozpustę wytrwale patroluje ogrodzenie wokół domu sąsiada. Dzisiaj tuż przed 6 rano sąsiadka wypuściła sukę, żeby załatwiła swoje interesa… I załatwiła, a jakże. Jednym susem przeskoczyła przez niedomkniętą furtkę i wpadła w grupę koczujących pod jej rezydencją psów, wybrała kundla o wyjątkowym braku urody i puściła się z nim bezwstydnie na oczach swojej pani i innych psów! „Sonia, kurrrrrrrrwa!” – długim, pełnym pasji, wibrującym r sąsiadka dała upust swojej wściekłości i coś tam jeszcze dodała, ale została zagłuszona przez jazgot podniesiony przez pozostałe psy zazdrośnie kibicujące tej wyuzdanej rozpuście. Ja rozumiem, że Sonię sparło w dołku, jak Jagnę w Chłopach i musiała dać upust chuci, ale żeby tak ostentacyjnie na oczach wszystkich?! I na dodatek pognała gdzieś szlajać się dalej, a za nią ta cała rozjazgotana chmara psów. Choć suka na gigancie oznacza brak koczujących w sąsiedztwie rozamorowanych psów - co jest jedynym w tej skandalicznej historii pozytywem - to nie zmienia faktu, że suczysko nie szanuje się, oj nie szanuje.

2 komentarze:

  1. Skoro suka na gigancie to jest szansa, że pośpisz do 7.00:))))))))))))))))))))))))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile nie zatęskni w nocy za domem i nie zechce wrócić, ciagnąc za sobą armię psów....

      Usuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger