05 sierpnia

Pourlopowe refleksje

- Fajne masz te buty, takie wściekle czerwone.
- Trekkingowe.
- Jakie?
- Do biegania.
- Aha. A biegasz?
- A wyglądam, jakbym biegał?
- No niestety nie.

Ten krótki dialog z Gimbazą lat 13, który sprawił, że spłakałem się ze śmiechu, bardzo adekwatnie obrazuje fakt, że mój ambitny plan odzyskania gibkości talii szlag trafił. Kiedy? A już na samym początku urlopu, ponieważ nie da się u Mamy gubić – można jedynie zyskiwać. Na wadze. Nie da się nie jeść tych wszystkich pyszności, które przygotowuje. Niejedzenie ich to byłby grzech ciężki przeciw łakomstwu. A urlop? Był cudowny. I za krótki. Bo z urlopem już tak jest, że nawet gdyby trwał trzy miesiące, to i tak byłby za krótki...

14 komentarzy:

  1. Ale trekkingowe nie są do biegania, tylko do chodzenia. :-x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj czepiasz się szczegółów nieistotnych:))))))))))))))

      Usuń
    2. O, ktoś mnie ubiegł:) W trekkingowych byś daleko nie pobiegał :P

      Usuń
  2. No przecież nie funkcje użytkowe są istotne. Lans, lans musi być:)
    Zostań rentierem, w ogóle nie będziesz musiał pracować:))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dałoby się pogodzić rentierstwo z pracą?

      Usuń
    2. Oczywiście, np. w spółdzielni inwalidów...
      ...umysłowych. ;-P

      Usuń
    3. No tak się nie da. Albo rentierstwo, albo praca:)))

      Usuń
  3. Urlopującemu zawsze urlop wydaje się za krótki. Tymczasem my już zdążyliśmy się stęsknić:)).

    OdpowiedzUsuń
  4. Powyżej jak zawsze czysta przyjemność z czytania, skondensowana w kilku wartościowych zdaniach. Uwielbiam te pozytywne wpisy naładowane po brzegi tak prostą, dobrą energią!

    Umiejętność dystansowania się w odpowiednim wymiarze i śmiania się z własnych poczynań wymaga swojego rodzaju kunsztu, ale myślę, że Pan doskonale o tym wie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Matt. A trochę dalej zaglądnąłeś? Mam na myśli wcześniejsze posty. Może któryś spodobałby Ci się? Na przykład ten o rozszczepieniu i zagięciu? Dawno Cię nie było - miło znowu Cię "widzieć":)

      Usuń
    2. Niestety, jeszcze nie miałem przyjemności dokonania lektury poprzednich wpisów, lecz z pewnością postaram się czym prędzej nadrobić zaległości w czytaniu. Nie mogę darować sobie takiej uczty dla duszy i umysłu.

      Dobrze jest wrócić i znowu móc tutaj "być", ot tak. :)

      Usuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger