10 stycznia

Atrakcje

Moja dzisiejsza bytność w kościele urozmaicona została spontanicznymi atrakcjami, bowiem koło mnie usiadła babcia lat ca 60 z wnusią na oko lat 5. Obie nieco nadaktywne. Młoda bawiła się lalką. Zabawa ta polegała na tym, że lalką rzucała, a babcia wychodziła z ławki i ją przynosiła. Ta świetna rozrywka przerwana została przez babcię, która najwidoczniej miała już dość tego aportowania, wzięła więc wnusię na ręce i tak ją trzymała siniejąc na twarzy z wysiłku, bowiem młoda, dobrze odżywiona, swoje ważyła. Ta zabawa też prędko się skończyła, bo młoda korzystając z dostępności babcinej twarzy, wzięła na cel jej umalowane na karminowo usta, które usiłowała znacząco rozciągnąć i poszerzyć. Tego zamachu na swój wizerunek babcia nie zmogła, oswobodziła więc młodą ze swojego uścisku, rozsunęła zamek torebki, wyciągnęła chusteczkę i zaczęła porządkować okolice swoich ust. Młoda korzystając z okazji dobrała się do babcinej torebki, z której wyciągnęła tablet, odpaliła i chciała grać, ale babcia słysząc muzyczne intro gry – usłyszał je cały kościół – podskoczyła jak dźgnięta i złapała za tablet próbując go jej odebrać. Młoda mając inne plany i nie zamierzając go oddać, złapała się go obiema rękami tak, że babcia podniosła go razem z nią, uruchamiając przy okazji protestacyjny wrzask, ewoluujący po chwili w ogłuszający pisk, który babcię zmotywował do wzmożenia wysiłków pacyfikacyjnych i zdecydowanie dodał jej sił, więc dalsze wypadki potoczyły się błyskawicznie. Młoda zwisała z tableta wydzierając się, jakby ją ze skóry obdzierali, babcia jednak fizycznie silniejsza zdołała ją z niego strząsnąć. Wrzuciła go do torebki, zarzuciła ją na ramię, młodą złapała za łapę, podniosła i wywlekła z kościoła. Oczywiście przy akompaniamencie wściekłego ryku młodej.

10 komentarzy:

  1. to rzeczywiście miałeś wyjątkową atrakcję tam ;) dobrze, że babcia na zawał tam nie zeszła od tych atrakcji jakie zapewniła jej wnuczka ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To już mogła zostawić wnuczce tablet i spokój do końca mszy byłby zapewniony:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grający tablet? Wtedy ja wywlókłbym je obie z kościoła:)))))

      Usuń
  3. I tam, przecież dźwięk w tablecie można wyłączyć:)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to wiem, ale obawiam się, że babcia nie wiedziała

      Usuń
  4. A bo takiemu dziecku potrzeba jest msza dziecięca, a nie dla miłośniczek karminowych ust :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurczę, nigdy nie byłem na takiej zwykłej niedzielnej mszy. Nie chodzę do kościoła i tyle atrakcji mnie omija...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, Marcinie, że akurat taki tekst o kościele
      zamieścił Adam na blogu. Ja zamieściłbym taki, po przeczytaniu którego byś do kościoła chodził. Kościół dodaje skrzydeł-nie zawsze anielskich.

      Usuń
  6. Widzisz co ludzie znoszą na chwałę bożą?

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger