18 kwietnia

Podprogowo

Cały tydzień włóczył się za mną w myślach. To niesamowite, jak ja go wciąż podprogowo wyczuwam, spędził bowiem ten tydzień u rodziców. Wczoraj wrócił do Paryża. Trochę tęskno mi się za nim zrobiło i smutno. Na pociechę pożarłem duży kubek lodów. Chyba bardziej ukarać się chciałem niż pocieszyć, bo po pożarciu moralniaka miałem...


2 komentarze:

  1. Tak to już jest. Choć, paradoksalnie, w oddaleniu On może być jeszcze bliżej Ciebie, niźli wtedy, gdy terytorialnie bliski, ale niedostępny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zalezy komu z czym dom sie kojarzy, ja jakis mgaz pozytywnych wspomnien nie mam i jak wracam z rodzinnych stron, to czuje sie taki 'wyzerowany'.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger