03 maja

B-day

Od roku nie widziałem Brązowookiego. Choć nie myślę już o nim, przemknęła mi dziś przez głowę refleksja, że miło było oglądać jego nadobne pysio. Nie wiadomo, czy kiedykolwiek je jeszcze zobaczę. Najprawdopodobniej nigdy się też nie dowiem, czy to, co odczytałem, jako objaw jego zainteresowania, w istocie takim objawem było, czy może jedynie moim niepobożnym życzeniem…

***

Zakwitły bzy. Uwielbiam zapach bzu. Szarooki był na niego uczulony – kichał, prychał, a jego śliczne szare oczęta same płakały...

1 komentarz:

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger