04 listopada

Refleksja egzystencjalna

Czy gdyby Vanessa Wyrwoł wyszła za mąż za Kevina Wypukoł dodałaby nazwisko męża do swojego?  Zważywszy na odważne imię, można domniemywać, że charakteru dość by miała, aby z godnością i dumą nosić podwójne nazwisko, tak detalicznie opisujące wszystko to, co małżonek by jej uczynił…

18 komentarzy:

  1. ojej, detalicznie to mocny zestaw

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie piszę się
    "Wypukoł"tylko Wypukał. :D A poza tym, może On by chciał przejąć przyjąć nazwisko Żony? I co Ona by Jemu uczyniła... Ech...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jednak Wyrwoł i Wypukoł, bo to autentyczne śląskie nazwiska. Jego imię też może świadczyć o mocnej śląskiej osobowości, a to by znaczyło, że nazwiska żony by nie przyjął, bo to nie męskie by było...

      Usuń
  3. A ja myślałam, że nazwiska moje i mojego męża to nieudany zestaw... I racja, te przynajmniej pasują do siebie pod względem znaczeniowym. :D

    OdpowiedzUsuń
  4. O, ja też mam podwójne. Tylko moje to strasznie elegancko brzmi, żadne heheszki. Ale na Śląsku mamy parę ciekawie złożonych artystek: Kiszka - Błotko lub Rajska - Armata :-)) No, ale nazwisk się nie wybiera (chociaż można zmienić), natomiast imiona...Mój numerek one to Priszczilla (też na Śląsku).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojjjj... tak przez "szcz"? Odwaznie :)

      Usuń
    2. Tak, tak. Tam dużo odważnych imion. Zauważyłem pewną prawidłowość: im status społeczny niższy, tym imiona progenitury odważniejsze.

      Usuń
    3. To nie jest tak do końca śmieszne. Dla tych ludzi to "odrobina luksusu" i (złudna) nadzieja na to, że ich dzieci będą miały lepsze życie.
      BTW, z dwojga złego wolałbym się zwracać do wybranka per "Kevin" niż Bożydar, bez względu na nazwisko.

      Usuń
    4. Tak, to dla rodzicieli (pewnie głównie dla matek) nadzieja (złudna), że potomkowie o tych dźwięcznych "słowiańskich" imionach będą miały życie przynajmniej tak ekscytujące, jak bohaterowie seriali, po których je "odziedziczyli". Ekscytujące ekonomicznie i obfitujące w różnorakie ekscesy:)

      Usuń
  5. Vanessa to raczej nie chce za niego wyjść, ale Dżesika bardzo by chciała ��

    OdpowiedzUsuń
  6. Ty się ciesz, że to nie Twój osobisty problem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, cieszę, bo raczej nie chciałbym mieć na imię Kevin, ani tym bardziej Vanessa:)

      Usuń
    2. Z dwojga złego, lepiej Kevin niż Wacek ;-)

      Usuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger