poniedziałek, 8 stycznia 2018

Foch

(…)

Od jakiegoś już czasu obserwuję, że osób sfrustrowanych jest wokół coraz więcej. Głównie młodych, takich w okolicach trzydziestki. Na jednego takiego trafiłem dziś w sklepie. Mało atrakcyjny pan z wózkiem dziecięcym, płaskim tyłkiem i łupieżem na kołnierzu kurtki wyłożył swoje zakupy na końcu taśmy przy kasie. W czasie, kiedy podawał dziecku soczek, taśma przesunęła się, robiąc miejsce na moje zakupy, które zacząłem wykładać.  
- Po co pan to przesuwa!!? – zaatakował mnie, kiedy przesuwałem zgrzewkę mojej wody bliżej jego bio papierów toaletowych i drożdżówki w foliowym woreczku. 
- Bo mogę? – odpowiedziałem pytaniem nieco zaskoczony.
- Nie ogarniam tego – żachnął się na wysokim fochu, myśląc najpewniej, że przesunąłem jego zakupy, żeby zrobić miejsce na swoje.
- Widzę, że pan nie ogarnia, ale tym nie należy się chwalić – odpowiedziałem spokojnie nie patrząc na niego. – Nie ruszałem pańskich zakupów, to taśma się przesunęła, więc z tym fochem to nie do mnie. Dziękuję. 
Kasjerka nie zdołała powstrzymać chichotu, co pana trochę otrzeźwiło. Nie przeprosił jednak,  ale przynajmniej kasjerce podziękował i poszedł oburmuszony, pchając przed sobą wózek, z którego wystawały różowa czapeczka i dwie radośnie majdające różowo obute  nózie...

(…)

niedziela, 7 stycznia 2018

Korona królów

Obejrzałem pierwszy odcinek. I... Mój Boże. Od czego tu zacząć? Może od samego początku. Już na samym wstępie jakiś wyjec w muzycznym intro doskonale wprowadza to, co następuje zaraz potem: kiepski scenariusz, banalne dialogi, żenująco słabe aktorstwo, papierową scenografię, że o realiach epoki nawet nie wspomnę. I niech to starczy za całą recenzję. Czy jestem rozczarowany? Absolutnie nie, bo właśnie czegoś tak słabego się spodziewałem, no bo czegóż można oczekiwać od serialu, którego cały budżet jest równy budżetowi jednodniowego kateringu serialu "Gra o tron". W tym kontekście buńczuczne zapowiedzi reklamujące ową produkcję jako polską „Grę o tron” wydają się uzasadnione, choć ja raczej określiłbym ją jako kostiumowe „M jak miłość”. Miłośnikom tego serialu „Korona królów” zapewne się spodoba, mnie jednak pusty śmiech ogarnął, a że starczyło go tylko do połowy pierwszego odcinka, następnych z pewnością nie obejrzę...

Update 08.01.2018

Drogi Czytelniku szczerze polecam zalinkowaną poniżej (za pandeMonią) recenzję. Jest świetna.
Recenzja "korony królów"

sobota, 6 stycznia 2018

Manowce (nie)praworządności

(…)

Wczoraj po raz pierwszy w życiu świadomie i z premedytacją złamałem przepisy drogowe* i 30 cm tylko brakło, a zostałbym za to dotkliwie ukarany. Chciałem sobie skrócić drogę zawracając na skrzyżowaniu, na którym nie wolno zawracać, bo jego ruchem steruje sygnalizacja kierunkowa - strzały pokazują kierunek jazdy i ewentualnego skrętu, a jak wiadomo, jeśli na takim skrzyżowaniu nie ma znaku dozwalającego zawracanie, zawracać nie można. Wczoraj przez chwilę miałem w tej kwestii zdanie odmienne. Próbując zawrócić, skupiłem się na przepuszczeniu samochodów nadjeżdżających z naprzeciwka i kompletnie zapomniałem o jeżdżących środkiem skrzyżowania tramwajach, widocznych w ostatniej chwili, bo tory biegną tam łukiem. No i byłbym się z jednym spotkał. Brakło 30 cm. Uratowała mnie przytomność motorniczego i mój nawyk sygnalizowania skrętów, dzięki któremu miał on czas, by zareagować i zahamować. Co za stres. I co za głupota. Moja. Nie dla mnie manowce niepraworządności…

(…)
_________________________
* przekraczanie prędkości dozwolonej w granicach 10 km/h nie uważam za złamanie przepisów, a jedynie za ich drobną nadinterpretację. 

czwartek, 4 stycznia 2018

Pogawędka

(…)

- Nie cierpię Sylwestra! Nie znoszę tego szumu, pierdół puszczanych w telewizji! No i te fajerberki (sic)! Po co to tak cudować?! Zawsze boję się, że któryś zostanie nieumyślnie wycelowany w mój dom i spłonę. Dlatego nie spałam, tylko czuwałam, śledząc przez okno, gdzie lecą…
- Przez otwarte? – odważyłem się przerwać jej pełną pasji narrację.
- No a jakie? – zapytała lekko zaskoczona.
- No tak, oczywiście. To wyjaśniłoby też pani Zosiu, dlaczego pani taka zakatarzona… - dodałem nieco zaczepnie.
- Nie rozmawiam o starociach! – żachnęła się i chcąc odwrócić uwagę od swoich osobliwych sylwestrowych zwyczajów i ich kataralnych konsekwencji, poderwała się i poszła do kuchni ukroić hojny kawałek sernika, zupełnie ignorując moją prośbę o to, żeby porcja była malutka… 

(…)

środa, 3 stycznia 2018

Postanowienie noworoczne

(...)

Czyniąc zadość prastaremu słowiańskiemu zwyczajowi, w Sylwestrowy wieczór uczyniłem noworoczne postanowienie i obiecałem sobie sadzić więcej warzyw. Jakoże w starym roku nie zasadziłem żadnego, a przedwczoraj w górach zasiałem w doniczce kolendrę, postanowienie wypełniłem w 100% już pierwszego dnia nowego roku. Bardzo to pozytywnie wpłynęło na moje poczucie optymizmu oraz własnej wartości… 

(…)

poniedziałek, 1 stycznia 2018

Nowy


Drodzy! Na ten Nowy Rok życzę Wam dobrego, mądrego i wrażliwego świata, żeby za Wami nadążał! Niech się Wam darzy!