25 stycznia

(...)


Mięknę. Drzemiąca we mnie zimna suka już nie taka zimna. Wczoraj okulistka przy okazji badania kontrolnego zapytała ile mam lat. „Nie wygląda pan” – powiedziała otrzymawszy tę informację. Chyba zaczynam się starzeć skoro ludzie zaczynają mi mówić, że wyglądam młodo. W byciu po 40. najbardziej podoba mi się to, że mam wyjechane na wiele spraw, które zaciskały mi zwieracze, kiedy byłem po 20. Polubiłem się i sam się sobie wreszcie podobam, choć gęstość skóry już nie ta i tyłek też już nie tak zajebisty...

28 komentarzy:

  1. Myślę, że wieść iż drzemie w Tobie zimna suka to wiadomość absolutnie zaskakująca dla czytelników. Sądzę, że to mniej więcej tej rangi, co odkrycie, że Szalony Antoni Smoleński jest od lat tajnym lecz aktywnym członkiem Platformy Obywatelskiej i doradcą Tuska. :-D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie da się ukryć :)) że życie po 40 jest duuuuużo prostsze niż tuż po 20 :)

    OdpowiedzUsuń
  3. zycie po 40 jest bardzo fajne tylko czasami do czytania gazety potrzeba dlugich rak albo ... okularow
    pozdro dla ych co juz sa po pierwszej 40 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze wciąż bez okularów. Odpozdrawiam:)

      Usuń
  4. Dla mężczyzn czas jest łaskawszy. No i nie czują tej biologicznej granicy, to wiele zmienia w odbiorze.
    Bądź zawsze piękny i młody, Adamie! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie ma się z czego cieszyć. Wypi*dolą Cię z tego klubu za niecałe 10 lat, nawet jeżeli będziesz regularnie płacić składki :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, wiem. Za pare lat będę musiał zmienić klub:)

      Usuń
    2. Ale oni automatycznie przenosza, nic nie trzeba robic, zadnej biurokracji, zdawania obiegówek, karty czlonkowskiej, czy cos. Wszystko zautomatyzowane :)

      Usuń
  6. Ja wygladam niestety starzej niz mój prawdziwy wiek (tez troche po 40) - i jesliby mi ktos powiedzial "„Nie wygląda pani” to niestety znaczyloby to cos calkowicie innego niz u Ciebie :)))
    Ale na szczescie maja ludziska poczucie taktu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno nie! Że zaprotestuję grzecznie:)

      Usuń
  7. A właściwie, dlaczego to komplement: nie wygląda Pan/Pani na swój wiek? I do czego człowiekowi służy wyglądanie na młodszego niż jest? To się na coś przydaje, życie od tego lepsze się robi? Kiedyś zadałam sobie takie pytanie, no i nie znalazłam odpowiedzi. Skoro już dobrze wiemy, że po 40 o niebo lepiej niż po 20, to na co nam by był ten dwudziestoletni wygląd? Ktoś, coś?
    Ja po 30 i ze zdziwieniem odkrywam, że życie w tym wieku jest zajebiste. A takie czarne wizje mi malowali, że to już będzie próchno, nuda, TV plus sofa i kremy przeciwzmarszczkowe. I opowiadali, że bycie nastolatkiem takie fajne, a to był jeden dramat. Nieźle mnie zrobili w balona. Więc już nie wierzę jak ktoś mówi, że lepiej wyglądać na młodszą niż jestem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie doszukiwałbym się w tym głębi - to takie szczere stwierdzenie, kiedy ktoś ma gęstość skóry inną od tej, jaką stereotypowo w danym wieku mieć powinien. Tak, życie nastolatka to horror. Nie chciałbym przechodzić tego ponownie.

      Usuń
  8. na wyglad trzeba zapracowac https://www.youtube.com/watch?v=bLHoyAjJ0sA

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kobieta pracująca Kwiatkowskiej - bomba!

      Usuń
  9. Ubieram się jak siksa, więc niewiele osób jest w stanie odgadnąć mój wiek, ale fakt, że Irlandki szybko się starzeją, powoduje, że ludzie zwyczajnie mają inne wyobrażenie 45 latki. Suka? Trudno mi sobie wyobrazić :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stereotyp czterdziestoparolatka w Polsce: brzuchaty i zapuszczony. Ja brzuchaty i zapuszczony nie jestem, więc się nie wpisuję - może dlatego mówią mi, że młodo wyglądam?:)

      Usuń
    2. Ja jestem duża i nikt mi nie daje tyle ile mam, to chyba jednak coś więcej niż tusza, witalność, bycie dobrym, miłym... weź to pod uwagę.

      Usuń
    3. Tak eM, masz absolutną rację, to witalność jest tu kluczowa, nie tusza:)

      Usuń
    4. Ty nie masz tuszy, o czym ja piszę. Miej zawsze dobry czas. Pozdrawiam

      Usuń
  10. A wiesz, że u mnie podobnie? Mam 37 i najbardziej lubię to, że olewam już sprawy, które wyciskały ze mnie soki życiowe jeszcze 10 lat temu. Merdam do Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Cóż, drogie dzieci...jeszcze wiele przyjemności przed Wami:-)Ja w tym roku zapisuję się do klubu 50! Trochę śmieszno, trochę straszno, jakby z tygrysem ten-tego.... Mnie z wiekiem coraz więcej lat ujmują, z czego się cieszę, bo już przy 80 tce powinnam wyglądać znowu jak 18 latka, ale kiedy miałam 18 to wyglądałam na 12. (tak, że patrzę na te 50 tkę z podniesionym czołem i bez strachu).
    Adamie..wszystkiego najpiękniejszego, na tej krętej drodze ku setce!

    OdpowiedzUsuń
  12. Już po 30tce zacząłem mieć w poważaniu wiele rzeczy, którymi wcześniej się przejmowałem, miło wiedzieć, że 40tka to spektrum poszerza ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger