02 kwietnia

Dyngus


23 komentarze:

  1. Ło żesz Ty! Ochlapałeś mnie! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Już drugi raz mnie ten koleś dzisiaj polał wodą...

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeden z głupszych zwyczajów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwłaszcza dzisiaj przy tej temperaturze (2 st)

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Oblał, żeby się wapory Ciebie nie imały:)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. o tak i nawet sympatyczne. Na szczęście dziś nikt nie próbował gonić mnie z wodą ani teść ani mąż.

      Usuń
    2. Mnie symbolicznie popryskala mama

      Usuń
  6. Ha! Ten facet z wiadrem za mną chodzi:-) a mój tatko, na tę właśnie okazję, trzymał w domu rosyjskie perfumy, którymi uwielbiał nas skrapiać obficie...a rosyjskie perfumy trzymają się mocno. Zwykle do święta Kupały.... Kiedyś taka perfuma wypadła mi z ręki i zalała wykładzinę dywanową. Dwa lata wietrzyłam...a zapach ciągle pamiętam, chociaż to były wczesne lata 80.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo rosyjskie perfumy, odpowiednio zaaplikowane, miały moc strącania samolotów i wypalania swojego olfaktorycznego, wiecznie trwałego odcisku na śluzówce porażonego delikwenta. Polski "Brutal" z lat 80. miał podobną właściwość

      Usuń
    2. :-) Skąd ja to znam...

      Usuń
  7. ...wziął i oblał, i to obcy chłop ☺a już się cieszyłam, że mnie ten dyngus ominie wreszcie ☺
    Marytka

    OdpowiedzUsuń
  8. No i jednak ktoś mnie oblał... Co prawda dzień później, ale jednak... A już byłam przekonana, że ten zwyczaj zanikł - od kilku lat tego na ulicach nie widzę, choć może to wina pogody.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na ulicach ten zwyczaj na szczęście zanikł i wydaje mi sie, że to nie z winy zlej pogody

      Usuń
    2. Też się cieszę, że zanikł, bo nigdy tego nie lubiłam.

      Usuń
  9. U mnie tak to dokładnie wyglądało, ale w poprzednim roku ;P

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger