19 sierpnia

Letarg

Moje wnętrze zwinęło się w kłębek i zapadło w letarg zaraz po tym, jak moje oczy zobaczyły go przypadkiem na fejsie w towarzystwie przyjaciół w naszej ulubionej katowickiej knajpce oblewającego swój doktorat...


11 komentarzy:

  1. Minęło wiele miesięcy, ale mnie nic nie minęło
    Czas dla mnie w miejscu przystanął.
    Takie jest, chłopcy, takie jest piekło.

    Odezwij się do Niego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minęło, właśnie minęło. Wczoraj. Kłębek się rozwinął i wnętrze zamerdało ogonkiem...

      Usuń
  2. znana mi sytuacja, oj znana... ale rzeki nie cofnie się już...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie cofnie. życie toczy się dalej. jest ok.

      Usuń
  3. Pogratulowałeś mam nadzieję? Czy to tylko takie przyczajenie z tęsknoty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napad tęsknotowy. Nie pogratulowałem, ale on wie, że jeśli wiem o tym jego sukcesie, to na pewno się cieszę.

      Usuń
  4. Ciekawe, która to ta ulubiona...czyli wciąż tam się coś tli. Niebezpiecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobra Karma przy ul. Św. Jacka. Gabi, tak tylko się nad sobą użaliłem. Dziś jest już ok. Ruszam złowić jakieś męskie serducho:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uśmiecham się, bo własnie to chciałam Ci napisać, że na ból serca jest tylko jeden ratunek, inne kochające serce. Chociaż to niewielka pociecha dopóki się go nie spotka. Długo szukałam słów, a kiedy je znalazłam, to okazało się, że one same wcześniej juz Cię odnalazły. Dziwne...
      Marytka

      Usuń
    2. Żałoba się skończyła wreszcie. Długo to trwało bardzo, ale ważne, że się skończyło.

      Usuń
  6. w życiu są Ci którzy zapominają i prą do przodu i Ci którzy długo rozpamiętują i zostają w tyle. Trzeba się starać być pierwszymi nie tracić czasu i się nie użalać bo niestety nic w życiu nie jest nam dane na zawsze. Każdy mąż/chłopak/dziewczyna/żona albo odejdzie albo śmierć rozłączy albo jeszcze inne cuda i wianki. Trzeba się cieszyć tym co jest a jak się kończy iść dalej z podniesioną głową. Nie raz i nie dwa sama już swoje życie musiałam zrewolucjonizować.

    A piosenka jedna ze smutniejszych z Miasta Aniołów. Bęczę każdorazowo bo to mój ukochany film. Puszczam go sobie jak sie muszę trochę skatować :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger