10 grudnia

Jenny

Od tej piosenki właśnie łabędzica zamieszkująca staw w parku otrzymała swoje miano. Śmiała Jenny. Kumpela Mariusza, wyłażąca z wody na jego widok i skubiąca go za nogawkę spodni, żeby skłonić go w ten sposób do poczęstowania jej kromeczką chleba. Taka ich towarzyska gra, w której uczestniczyłem jedynie jako widz, bo Jenny kompletnie mnie ignorowała. Śmiała Jenny i jej mąż Nieśmiały John (w przeciwieństwie do Jenny nie udzielał się towarzysko) byli świadkami naszych parkowych, przystawowych, ławeczkowych randek. Mariusz miał wyraźną słabość do Jenny i bardzo ją lubił. Ja zresztą też. Wszak łabędzie to piękne, majestatyczne ptaki.

Byłem dziś w parku nad stawem. Bardzo lubię to miejsce, bo mam tam wrażenie, jakby trochę mariuszowej ektoplazmy unosiło się w powietrzu koło naszej ławeczki i dlatego czuję tam wyraźnie jego obecność. Tak się złożyło, że napatoczył mi się tam dzisiaj pracownik parku. Zapytałem go, ile Jenny może mieć lat i otrzymałem odpowiedź, której się nie spodziewałem. Pracownik parku powiedział mianowicie, że łabędzie są młode i zasiedlają ten habitat od niedawna. Zapytany o to, co się stało z parą łabędzi, która mieszkała tu przedtem powiedział, że Śmiała Jenny zakończyła życie jesienią ubiegłego roku, a niedługo po niej zszedł też Nieśmiały John. To ci dopiero newsy. Szok. Śmiała Jenny nie żyje. Tak mi przykro. A jak Mariusz się zasmuci, jak się dowie. Pożałowałem, że zapytałem, bo chyba wolałbym być nieświadomy i myśleć, że te łabędzie, które pływają majestatycznie po stawie, to Śmiała Jenny i Nieśmiały John. Cóż, skoro już jednak wiem, będę musiał jakoś nazwać te młode łabędzie, tak dla siebie, a nie mam pomysłu, bo w mojej głowie kołaczą się dwa imiona: Jenny i John. Może jakieś podpowiedzi? 

3 komentarze:

  1. ... Eryk i Arielka ?!

    atka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ZA.
      Poprzednie było skojarzeniem z weekendowych bajek maglowanych przez dzieci przyjaciół.
      atka

      Usuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger