19 grudnia

Jutro

Jutro rano wyjeżdżam w góry do Mamy na Święta. Prezenty kupione, zapakowane i spakowane do torby, samochód zatankowany do pełna - tylko wsiadać i jechać. Kolejny odcinek serialu pt "Gocha" jest już prawie gotowy i jeszcze dziś go opublikuję. Habitat ogarnięty, moja najlepsza kuchenna przyjaciółka jeszcze zmywa naczynia - jak zapiszczy, że skończyła, będę je musiał z niej wyciągnąć i schować. Druga moja najlepsza domowa przyjaciółka pierze moje rzeczy i jak skończy, będę je musiał z niej wyciągnąć i rozwiesić do wyschnięcia. W tym ferworze znajduję jeszcze czas, żeby pomyśleć o Szarookim i zatęsknić, i o Brązowookim, i zatęsknić... Lubię za nimi zatęsknić... Tak sobie myślę… Za kilka dni będę składał życzenia świąteczne najbliższym, przyjaciołom i znajomym. Jednak temu, któremu najbardziej chciałbym, nie będę mógł świątecznych życzeń złożyć. Mam numer jego komórki i wiem, że go nie zmienił, a jednak nie mogę do niego zadzwonić, żeby usłyszeć jego głos i z nim porozmawiać. Bo mógłbym sprawić ból. Jemu i sobie...


1 komentarz:

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger