18 lutego

Hejterska historia - epilog

Myślę, że hejterska historia Kaśka vs Ala znalazła swój epilog. Koleżanka hejterka odczuła dezaprobatę nie tylko z mojej strony, więc dała spokój. Nie jest głupia – ma rozbudowany zestaw surwiwalowy, który każe jej unikać kłopotów, a brnięcie w tę historię oznaczałoby nieuchronną konfrontację z nadszefem, którego się boi. Na mnie się gniewa za ten tekst, że nie doświadczyła kultury osobistej. Trzeba było widzieć tę jej opadającą z zaskoczenia szczękę. Strasznie jest na mnie naburmuszona - wzdęła podgardle i nagdakała na mnie do swoich psiapsiół. Jej zdaniem jestem bezczelnym, wrednym, zadufanym w sobie przydupasem nadszefa i wydaje mi się, że pozjadałem wszystkie rozumy, a tak naprawdę jestem zerem. Jedna z koleżanek mi o tym doniosła. Skomentowałem to tylko jednym krótkim zdaniem: „Prawdę powiedziała”, co tak oszołomiło koleżankę, że odeszła bez słowa. Może liczyła na to, że rzucę się Kaśce do gardła z intencją przegryzienia jej aorty i będzie fajny performance? Niech sobie Kaśka obrabia na zdrowie mój wciąż jeszcze fajny tyłek – taka zaoczna obróbka nie robi na mnie wrażenia. Poznała przedwczoraj drzemiącą we mnie zimną sukę i wie już, że nie zawaham się jej użyć, jeśli będzie to konieczne, dlatego bezpośrednio mnie nie atakuje. Kaśka jest intrygantką, ale muszę uczciwie przyznać, że jest dobrym fachowcem. Aśka-straszny-babol jest jeszcze lepsza. Jest równie dobra jak ja. Jednak tym swoim wrodzonym intryganctwem sama sobie robi czarny PR zarówno u współpracowników jak i u szefostwa. Pracuję w dużej firmie zatrudniającej sporą liczbę osób. Jak w każdej dużej grupie można tu znaleźć osobowości i... osobliwości. Lubię swoją pracę:)

5 komentarzy:

  1. ja wszelkie niemiłe komentarze o mnie komentuję "tylko tyle, doprawdy jestem rozczarowany, osoba inteligentna powinna bardziej to rzeczowo ująć". Jako osobnik męski mogę być tylko "zimnym, wyrachowanym skurwielem" nigdy nie suką. Fajne masz to ZOO

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mieć w sobie drzemiącą zimną sukę brzmi lepiej niż mieć w sobie drzemiącego zimnego psa, prawda? Wydźwięk słowa suka może być pejoratywny. Drzemiąca zimna suka to symbol. Mam w sobie drzemiącą zimną sukę, co nie oznacza, że jestem przegięty, bo nie jestem, ale oznacza, że potrafię się bronić, potrafię nawet atakować jak trzeba i może być to brutalnie, adekwatnie do okoliczności.

      Usuń
    2. I wyszedł mi bełkot:) Potrafię nawet atakować jak trzeba i może byc to atak adekwatny do okoliczności, nawet brutalny.

      Usuń
  2. Obyś miał rację, że to koniec. Mam jednak wątpliwości, bo egzemplarze pokroju Kaśki szybko nie odpuszczają, a jątrzenie to sztuka, którą mają opanowaną w stopniu wysokim.
    Przedszkolna piaskownica, nic tylko łopatki im dać;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bezpośrednich wycieczek nie będzie, tak myślę. Obsobaczanie do psiapsiół na pewno będzie miało swój ciąg dalszy, bo Kaśka to dojadły babol.

      Usuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger