27 lutego

Wyżęty

To był ciężki tydzień w pracy, zakończony efektowną kompromitacją kolegi, o którym już kiedyś pisałem. Dzisiaj wszedł ze mną w dialog krótki i dla niego chyba niezbyt szczęśliwy. Dostał chyba coś do łba, bo czując szansę na oświecenie mnie (czyt. dokopanie), wytknął mi rzekomy mój błąd. Zrobił to z nieukrywaną satysfakcją i złośliwością. I głośno, żeby jak najwięcej osób mogło usłyszeć! Trzeba było zobaczyć tę jego radość, że mnie przyłapał, że mnie "ma”, że może się zrewanżować za to, że go nie poparłem kiedyś! Ta chęć odwetu zaślepiła go. Spokojnie uświadomiłem mu, że to on się myli, odsyłając go do konkretnego punktu firmowego regulaminu. Sprawdził. Policzki oblał mu szkarłatny rumieniec! Bąknął tylko „Sorry” i pognał do łazienki. Okropnie się zawstydził! Nie twierdzę, że nie popełniam błędów. Popełniam, ale najczęściej sam je wyłapuję i poprawiam. Jednak pomylić się w absolutnych podstawach? Popisać się aż takim dyletanctwem? Z podziwu wyjść nie mogę. Nie, nie odczułem satysfakcji ani radości – jedynie zażenowanie. Przede wszystkim jego zachowaniem. Lubię swoją pracę. Dziś jednak czas w pracy wlókł się niemiłosiernie, a współpracownicy już pod koniec dnia działali mi na nerwy, dlatego cieszę się, że do poniedziałku nie będę ich oglądał! Jakie mam plany weekendowe? Hedonistyczne nieróbstwo, bo przyszły tydzień w pracy zapowiada się ciężki. Na dzisiaj chyba tyle, bo jestem tak wyżęty, że padam na swoje nadobne lico.

6 komentarzy:

  1. Ooo, piaskownicy ciąg dalszy. Nic tylko usiąść z popcornem
    i obserwować rozwój wydarzeń, bo robi się z tego argentyńska telenowela:)

    Słodkiego 'nicnieróbstwa' weekendowego urodziwy chłopaku ze zgrabnym tyłkiem;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fabuła latynoamerykańska powiadasz hwa? Znaczy moja ulubiona:) Ja sobie tak właśnie obserwuję tę firmową fabułę. Czasem gram w niej epizody. Dzięki hwa. Nieróbstwo jest w planach, ale jak znam życie i siebie, najpewniej w nieróbstwie nie wytrwam, bo jakąś robote sobie wymyślę. Jutro pewnie odgruzowywanie habitatu, a w niedzielę pewnie naukę. Bo ja kurde nadambitny jestem. i do tego nadpunktualny:)

      Usuń
    2. No co Ty nie powiesz, ja Ciebie raczej widzę w jednej z głównych ról. W końcu cud urody bohater to niejako trzon latynoamerykańskich produkcji;-)

      A do tych Twoich nadzalet to co jeszcze można dorzucić?:)

      Usuń
    3. wszystkie do których można dołączyć przedrostek nad :)

      Usuń
  2. Nadskromość również;-)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger