18 marca

O mniszkach, wiośnie i progresie

Zakwitają mniszki, co jest oznaką, że wiosna się zaczyna.


Cieszę się, bo dzień coraz dłuższy, coraz więcej słońca. Od razu zrobiło się pogodniej. Czas już. Nie wiem, czy to zmiana pogody, czy może prozaiczne działanie czasu (może jedno i drugie), ale obserwuję pewien progres w sobie - jest mi lepiej, jakoś spokojniej, pogodniej, jaśniej. Ten jesienno-zimowy czas nie był dla mnie radosny. Tych kilka minionych miesięcy było moją nostalgiczną wyprawą w przeszłość, w czas radości, miłości i szczęścia. Było rykoszetem, który mnie dogonił i pchnął na ścieżkę ścigania cieni. Nie twierdzę, że ta podróż się skończyła - być może kończę tylko jakiś jej etap, jednak zauważam tę zmianę. Wciąż czuję się jałowy, tęsknię za nim i odczuwam jego brak, jednak mam nadzieję, że to wszystko wraca do właściwych proporcji.

Przeżyłem wielką miłość. Nie sądziłem wcześniej, że można tak kochać i być tak kochanym, że można tak się w miłości zatracić, tak się zachłysnąć drugim człowiekiem, tak się oddać, tak zaufać! Że można być chorym z miłości! Byłem chory z miłości! To wspaniale, że była mi dana ta choroba. Choć rekonwalescencja po tej chorobie jest długa, trudna i bolesna, to warto! A tęsknota i poczucie straty, które od czasu do czasu o sobie przypominają, to echa tego, co było. Smutne, tak, ale każdy, kto był chory z miłości, a nie jest, doświadcza takich nostalgicznych powrotów ech. Bo jak raz się na tę chorobę zapadło, chce się chorować i nigdy nie zdrowieć. Fajnie byłoby znowu zachorować na miłość... 

3 komentarze:

  1. Przypomniał mi się "Hymn do miłości" Kazimierza Przerwy - Tetmajera
    [...]
    Tak, tyś największą z sił, tyś życiem życia,
    miłości!
    Najsłodszą rozkosz i najsroższą boleść
    ty sprawiasz; tyś jest, tak jak śmierć, królową
    wszechistnień ziemskich, pierwotna potęgo,
    miłości!

    OdpowiedzUsuń
  2. Znowu ? Przecież Ty wciąż chorujesz ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie Atka, to tylko echa tej choroby, nic więcej.

      Usuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger