28 marca

Pasja

Wysłuchałem wczoraj przepięknego koncertu - "Pasji według Świętego Mateusza" Jana Sebastiana Bacha. To dzieło genialne, jedno z najwybitniejszych i najwspanialszych dzieł muzycznych w historii. Nie będę go analizował, bo nie to jest celem tej notki. Jeśli ktoś jest analizy tego dzieła ciekawy, polecam tę: http://www.muzyka.ofm.pl/bach/pasja/pasjaan.htm, bo bardzo dobra. Dla mnie utwór ten ma aspekt bardzo osobisty, bowiem na "Pasji według Świętego Mateusza" spotkaliśmy się z Szarookim i wszystko się zaczęło. Bardzo uradował mnie ten wczorajszy koncert - był balsamem dla mojej duszy. Wspomnienia wróciły, tak, ale bez martyrologii. Dziś też jej (jeszcze) nie odczuwam. Może dlatego, że właściwa rocznica będzie w poniedziałek? Okaże się. 

Początek
Aria pełna miłości
Zakończenie

3 komentarze:

  1. Bardzo lubię słuchać Mikołaja Henryka Góreckiego, szczególnie koncertu na klawesyn oraz Ave Maria. Przepiękne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muzyka Góreckiego jest bardzo refleksyjna, ale wolę Bacha:)

      Usuń
  2. Pomimo braku osobistych odniesień podzielam Twój zachwyt dla prezentowanego utworu.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger