16 kwietnia

Lakonicznie

Co powiedziałbyś mi, gdybyśmy się dzisiaj przypadkowo spotkali? Może mówiłbyś o swoim wyjeździe do Paryża? Tak, być może o tym właśnie byś mówił. Gładkie, krągłe i lśniące słowa opadałyby miękką kaskadą perląc się tuż przy naszych stopach. Słowa nieistotne, bo przecież… Oczy, te Twoje niezwykłe, błyszczące, ciepłe i wymowne oczy… O czym mówiłyby Twoje oczy? Że nie zapomniałeś? Że tęskniłeś? A może… Czy to źle, że wolę myśleć, że patrzyłbyś jak niegdyś? Minęło tyle czasu, a ja wciąż jeszcze czasem żałuję, że między nami już nigdy nic… Lubię wielokropek, jest taki lakoniczny. Jak ja. Z wielokropkiem mi do twarzy...

9 komentarzy:

  1. On
    Pozostanie zawsze cieniem
    Nazwanym jego Imieniem
    ....

    OdpowiedzUsuń
  2. Wielokropek mnie jawi się niedopowiedzianą zapowiedzią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podoba mi się Twoje postrzeganie wielokropka Errato:)

      Usuń
    2. Ciekawa interpretacja.
      ja również lubię wielokropek. Chociaż czasami sam nie wiem co chce przez niego przekazać.

      Usuń
  3. Właśnie nie słowa mówią najwięcej. Te ponoć najczęściej próbują kłamać i ich próby są skuteczne. Oczy, ciało, cała nieuchwytna w dosłowności otoczka..to niej właśnie musimy umieć czytać najwięcej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tęsknota. Wielokropek ma swoje wady, ale jak lubisz... kto jest bez wad :)

    ściskam

    OdpowiedzUsuń
  5. Zatęskniłeś lakonicznie...
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatęskniłem i to wcale nie lakonicznie... :)

      Usuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger