04 lipca

O wywczasie w górach. Rocznica - post antydatowany.

I tak oto niepostrzeżenie minął rok mojego niepalenia. Uświadomiłem to sobie dzisiaj (8 lipca) i uznałem, że to wydarzenie wymaga wzmianki. Nie chcąc jednak zakłócać tym drobiazgiem chronologicznego następstwa postów, wzmiankę niniejszą antydatuję. Nie palę rok. Nie ciągnie mnie do papierosów, nie myślę o paleniu i nie odczuwam braku. Jestem z siebie naprawdę dumny. Tylko ktoś, kto palił zrozumie, jak bardzo.  

13 komentarzy:

  1. Gratulacje i jestem z Ciebie dumna:)
    Cieszę się, że ten okropny nałóg już za Tobą.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratulacje! Dokładnie rozumiem co czujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Brawo! Ja nie rozumiem, ale popieram! :-D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie palę, ale mam inne nałogi, jak czekolada czy facebook.. Tak czy inaczej gratuluję i trzymaj tak dalej :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. gratuluję :*

    Nie palę od 3 lat, ale jak lecę do Polski, to sobie pozwalam, przy alkoholu, więc kolejny krok, koniec z alkoholem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Małgosiu:) Ja nie pozwalam sobie w ogóle, bo gdybym tak zrobił, zacząłbym znowu nałogowo palić.

      Usuń
    2. Nie wiem jak to nazwać u mnie. Nawet jak mieszkałam w Polsce, bywało, że nie paliłam tygodniami, bo nie miałam na to czasu... może kiedyś o tym napiszę :)

      Usuń
    3. Ja paliłem nałogowo, a Ty Małgosiu hobbistycznie:)))))))))

      Usuń
    4. Na to wygląda, i to wcale nie jest fajne, bo ja chyba lubię palić :)

      mam dla Ciebie piosenkę

      https://www.youtube.com/watch?v=pa9V283WQUI

      Usuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger