09 marca

O rzucaniu kuprem

Uradowałem się dziś tą piosenką. I przy okazji sąsiadów. Było już po 14, więc nie powinni byli już spać. Zazwyczaj muzyki słucham nieinwazyjnie, bo lubię, jak snuje się przyjemnie w tle, a nie wdziera w głowę, w ogóle lubię w domu ciszę, dlatego sąsiedzi mają ze mną jak w raju. Dziś jednak napadła mnie ta piosenka, odpaliłem ją głośno i pląsałem po mieszkaniu rzucając kuprem:-) Niespecjalnie lubię tańczyć, więc rzadko to robię, ale czasem dopada mnie taneczny napad solowy, w czterech ścianach domu i rzucam sobie wtedy kuprem. A co:-) 


2 komentarze:

  1. Też tak czasem robię:) Znajduję gdzieś densową muzę i skaczę jak czub:)

    O, na przykład ta: https://www.youtube.com/watch?v=YjSUSPzJiAU

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie poskakanie sobie do muzyki wspaniale odstresowuje i odpręża:)

      Usuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger