02 czerwca

O bezwstydnym przyznaniu się

Muszę się do czegoś przyznać bezwstydnie. Spłakałem się dzisiaj. Poryczałem się literalnie. Łzy płynęły mi po twarzy, kiedy wstrząsany histerycznymi konwulsjami, tarzałem się na kanapie w szale dzikiego i niepohamowanego śmiechu. Oglądajta i słuchajta ludziska, i śmiejta się jak ja. Sugeruję obejrzeć w trybie pełnoekranowym (kliknąć w kwadracik w prawym dolnym rogu).

3 komentarze:

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger