30 czerwca

Rocznica

Dziś mija jedenaście lat. Kawał życia. Choć czas zrobił swoje i dojmująca martyrologia się wypaliła, wciąż noszę w sobie puste miejsce po Nim i taki słodko-tęskny smutek, który pojawia się, kiedy sobie przypominam. A przypominam sobie dość rzadko, jedynie w jakieś daty z Nim powiązane, jak ta dzisiejsza lub słysząc muzykę, która skojarzona w mojej pamięci z jakimiś naszymi wspólnymi chwilami, czasem banalnymi, uruchamia geometrię wspomnień. Lubię ten rodzaj tęsknoty wywołującej ciepły uśmiech i zwilgotnienie oczu jednocześnie. Mogę już też słuchać Jego ulubionego Stinga, którego głos najczęściej sączył się z głośników w Jego Golfie...

8 komentarzy:

  1. wydaje się, że 10 lat to spory kawał czasu ale jakby popatrzeć, że życie nam się wydłuża i możemy żyć np. 90 lat to jest to w zasadzie dopiero 1/9 czyli mała kropelka w morzu ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1/9 powiadasz? kropelka w morzu? To prawda, że to tylko jedna z dekad, ale i tak to kawał życia.

      Usuń
  2. słodko-tęskny smutek... dobrze to ująłeś, mam podobnie... dobrze, że jednak wspomnienia nie wracają za często i już nie powodują bólu takiego jak kiedyś...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wracają kiedy jest ku temu jakiś powód i tak jest dobrze.

      Usuń
  3. Cześć, ja ostatnio miałem mnóstwo nowych spraw i zaniedbałem, ale już jestem i melduję że w Golfie pewnie bardziej było słuchać pompowtryskiwacze niż Stinga :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Ech...

    "Chciałem leczyć uczucia niezakwalifikowane jako cierpienie i niezdiagnozowane przez medycynę. Wszystkie owe śladowe emocje, porywy, którymi nie interesuje się żaden terapeuta rzekomo właśnie z powodu ich znikomości czy nieuchwytności. Na przykład poczucie, że znów kończy się lato. Albo uświadomienie sobie, że nie ma się już całego życia na szukanie swojego miejsca. Albo mała żałoba, kiedy nie udało się zbliżyć w jakiejś przyjaźni i trzeba znów szukać bratniej duszy. Lub też poranna melancholia w dzień urodzin. Tęsknota za zapachem powietrza z dzieciństwa".
    Nina George

    Mam to wszystko permanentnie. To się nazywa życie. Czy jakoś tak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak, Nina świetnie to ujęła. Tak to właśnie wygląda.

      Usuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger