Dokładnie o tej szarej godzinie
widzieliśmy się ostatni raz.
Pamiętam Twoją twarz, oczy, spojrzenie,
Pamiętam Twoją twarz, oczy, spojrzenie,
małego pieprzyka na Twojej szyi,
pierwsze siwe włosy na Twoich skroniach
i Twoją zmęczoną twarz.
Pamiętam...
W tej chwili mojej słabości
W tej chwili mojej słabości
ukryta w najgłębszym zakamarku
gdzieś w środku mnie,
w tajemnicy nawet przede mną samym
tęsknota
bezgłośnie wyszeptała Twoje imię
i jedna samotna łza
powoli stoczyła się po jej policzku.
Twoim policzku.
Bo ona Twoją ma twarz...
Dech mi zaparło. Jakbym czytała "otwartą księgę".
OdpowiedzUsuńTymczasem to książka Twojego życia, do której zapraszasz.
Czytam nieśmiało, czytam nabożnie...