akurat w tej chwili trwa mecz Polska-Senegal to nie mam cichoszy na osiedlu tylko trąby jerychońskie i wrzaski typu: "bierzcie się do roboty piiiiiiiiip" oraz: "za co Wam płacą ???"
też nie oglądałam ale nie dało się nie dowiedzieć wyniku mimo braku zainteresowania. Niektórzy jeszcze wracając przez osiedle nad ranem mnie informowali pod oknami :)
Oooooo, ale zapodałeś kawałek. Aż sobie posłucham. Akurat się zamknęłam w domu, z psem, komputerem i książkami. Wyjdę, jak się już te wszystkie mecze skończą. To mi jeszcze Grzegorza dorzuciłeś do towarzystwa. :-)
Jak na blogu, wchodzę, wchodzę i nic nowego nie ma... :P
OdpowiedzUsuńWeny nie ma:)
Usuńakurat w tej chwili trwa mecz Polska-Senegal to nie mam cichoszy na osiedlu tylko trąby jerychońskie i wrzaski typu: "bierzcie się do roboty piiiiiiiiip" oraz: "za co Wam płacą ???"
OdpowiedzUsuńPrzez moje też przetaczały się te ryki zawodu. Nie oglądałem, ale wiem, że przerąbali
Usuńteż nie oglądałam ale nie dało się nie dowiedzieć wyniku mimo braku zainteresowania. Niektórzy jeszcze wracając przez osiedle nad ranem mnie informowali pod oknami :)
UsuńOooooo, ale zapodałeś kawałek. Aż sobie posłucham.
OdpowiedzUsuńAkurat się zamknęłam w domu, z psem, komputerem i książkami. Wyjdę, jak się już te wszystkie mecze skończą. To mi jeszcze Grzegorza dorzuciłeś do towarzystwa. :-)
Grzegorza sobie aplikuję aktualnie w ramach detoksu:)
UsuńNo, cichosza. Aż głupio jakoś.
OdpowiedzUsuńNo, cichosza. Weny nie ma, za to przedurlopowy obłęd w pracy jest i zmęczenie.
Usuń