02 kwietnia

Siódme niebo

Zima była, gdy wysiadłem z autobusu
i rzuciłem się w twoje ramiona,
i twych włosów, twych wieczornych włosów
ogarnęła mnie woń niezmierzona.

Księżyc zniżył się, błysnął nad klamką,
potem odszedł i wplątał się w drzewo.
Pierścień nocy nad nami się zamknął
i zaczęło się siódme niebo.

Konstanty Ildefons Gałczyński – Siódme niebo (1945) 

____________________

Od tamtego dnia mijają dzisiaj dwie dekady...

3 komentarze:

  1. Siódme nieba rozpoczynają się i kończą, nic w życiu nie jest stałe, nawet te z deklaracji stałe, w szczegółach ulegają kwantowym przekształceniom…

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zostaje po nich rozbłysk w pamięci, który przywołany zapiera na moment dech w piersi....

      Usuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger