21 maja

Nasza Stasia


 
 Nie miałem szczęścia usłyszeć Pani Stasi na żywo. Jakimś dziwnym zrządzeniem losu zawsze mijaliśmy się o dzień lub dwa, kiedy pojawiała się ze swoimi recitalami w Katowicach bądź ościennych miastach. Wierzyłem, że w końcu uda nam się zsynchronizować i miałem plan, żeby kupić kwiaty, ucieszyć się jej talentem na koncercie, a po nim po prostu do niej podejść i powiedzieć, że ją uwielbiam za wszystko co w swoim artystycznym życiu zrobiła i za to jakim pięknym jest człowiekiem. W jednym z ostatnich wywiadów powiedziała: „Na nowej płycie śpiewam, że nie będę żałowała ani kariery, ani sławy, że 'nic nie wywoła mojego smutku, prócz tej stokrotki w moim ogródku'. Najbardziej chyba będzie mi brak dotyku.”. 
 
Kolejna ikona odeszła. Gdziekolwiek jest, niech Jej będzie dobrze. 

2 komentarze:

  1. Było i jest mi smutno. Tak, niech jej będzie dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, niech Jej będzie dobrze. Wierzyła w niebo. Mam nadzieję, że tam jest, szczęśliwa.

      Usuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger