Nie miałem szczęścia usłyszeć Pani Stasi na żywo. Jakimś dziwnym zrządzeniem losu zawsze mijaliśmy się o dzień lub dwa, kiedy pojawiała się ze swoimi recitalami w Katowicach bądź ościennych miastach. Wierzyłem, że w końcu uda nam się zsynchronizować i miałem plan, żeby kupić kwiaty, ucieszyć się jej talentem na koncercie, a po nim po prostu do niej podejść i powiedzieć, że ją uwielbiam za wszystko co w swoim artystycznym życiu zrobiła i za to jakim pięknym jest człowiekiem. W jednym z ostatnich wywiadów powiedziała: „Na nowej płycie śpiewam, że nie będę żałowała ani kariery, ani sławy,
że 'nic nie wywoła mojego smutku, prócz tej stokrotki w moim ogródku'.
Najbardziej chyba będzie mi brak dotyku.”.
Kolejna ikona odeszła. Gdziekolwiek jest, niech Jej będzie dobrze.
Było i jest mi smutno. Tak, niech jej będzie dobrze.
OdpowiedzUsuńTak, niech Jej będzie dobrze. Wierzyła w niebo. Mam nadzieję, że tam jest, szczęśliwa.
Usuń