28 stycznia

Antybloger

Naczytałem się dzisiaj, jak dobra robota blogerska ma wyglądać i doszedłem do wniosku, że jestem beznadziejnym blogerem, albowiem:
  1. Piszę tylko wtedy, jak mam natchnienie i czuję potrzebę pisania. Niedobrze.
  2. Nie buduję persony. Nie wiem, co to za cholera, ale bez niej ani rusz. Bardzo niedobrze.
  3. Piszę przede wszystkim dla siebie, bo lubię i jest to dla mnie przyjemność, a nie robota. Źle.
  4. O żesz kurdesz, nie napisałem posta o wyrzucaniu choinki. Niewybaczalne. 
  5. Jakiś cień nadziei na poprawę jednak jest, bo „wstrzykuję własny styl” w to, co piszę.
  6. No i tytuły wychodzą mi całkiem nieźle, a to podobno 80% sukcesu. Mogę zatem uznać, że jestem na dobrej drodze.
  7. Nie, jednak nie, nadziei dla mojego bloga nie ma, bo nie stosuję tzw. kluczy fascynacji, a na dodatek (może uniosę brzemię tej mojej blogowytwórczej herezji, o ile nie spłonę za to na stosie) piszę o tym, co czuję, co myślę, wyrażam swoje poglądy, osobiste przemyślenia, a to jest pisanie „o dupie Maryny”, bo każdy może popełnić takie posty jak ja. 
W kontekście powyższego, kariery blogerskiej nie zrobię, bo bloguję nieprofesjonalnie. Zgadzam się z tym. I będę pisał dalej. Na szczęście nie muszę sobie owych wytycznych brać do serca,

17 komentarzy:

  1. Klucze fascynacji mnie urzekły:)
    A brak wpisu o wyrzucaniu choinki to jest dramat, w trzech aktach:)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogę opisać czegoś, czego nie doświadczyłem, bo w górach choinka jest sztuczna, a tu w ogóle nie mam

      Usuń
    2. Może to trzeba jakoś kreatywnie do tego podejść:) Brak choinki nie może być przeszkodą:)

      Usuń
  2. Zaśpiewaj na cześć wyrzuconych choinek arię z Halki.

    Szumią jodły na gór szczycie ...

    Szumią jodły na gór szczycie,
    Szumią sobie w dal!
    I młodemu smutne życie,
    Gdy ma w sercu żal...

    Z innych ludzi do nikogo,
    Jeno do ciebie, niebogo!
    Oj, Halino, oj, jedyna
    Dziewczyno moja! Dziewczyno moja!

    Ale, że mamy karnawał najlepszy na żale są bale.
    Od Bałtyku aż po hale.

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze pisząc, co otworzę jakiś blog (się otwiera, czy się wchodzi?) dzisiaj, to... Cóż... Niby nikt nie pisze, niby... Ale wiele osób czyta, w jaki sposób wyrzucać choinkę...Symptomatyczne? Z czego to wynika? Nie wiem,ale ponieważ wiem, że można tu porozmawiać, to zarzucam, czcionką, tylko i wyłącznie.
    Choinka, i inna Inka, blog to dzisiaj moda jest. Pisz, bądź, niech Ci czcionka lekką będzie, i wyraz, wyraź, znaczy wyraźną. No!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wchodzę, ale może powinienem tak jak Ty otwierać i dopiero wchodzić?:)

      Usuń
    2. Dlaczego 5000lib -tak obwarowałeś wejście na swego bloga komentarze.
      Wielbłąd przez nie nie przejdzie, a co dopiero mrówka.
      Dla mnie to wielka łamigłówka.
      Może się boisz troli,

      Usuń
    3. Niektórzy potrafią przenikać, albo prze_nick_ać :))

      Usuń
    4. Panteraz :)
      Są w fińskich, duńskich i szwedzkich bajkach, ach.
      Nie obwarowałeś, nie obwarowałeś.
      Mrówce to chyba łatwiej? Nie zniechęcaj się :) Zapraszam. Jak poczytasz blog, to zauważysz, że są różne komentarze. :)

      Usuń
    5. Gdy za oknem zima sroga,
      fajnie ogrzać się przy blogach.
      I rzucać myśli w jedno ognisko
      i poczuć, że jest się tak blisko
      siebie,
      jak w niebie

      Usuń
  4. Pisanie bloga
    to dobra droga
    do napisania epopei
    i wyrażenia swoich idei.
    Słowo, po słowie
    i słów jest mrowie,
    Słowo urzeka,
    słowo rozpala,
    a czasem nawet... zniewala
    Choć ważne słowa, ważniejsze czyny,
    bo one tworzą różne maszyny,
    Słowa i czyny,
    czyny i słowa
    to siła napędowa
    ...

    OdpowiedzUsuń
  5. mi najpopularniejsze posty wyszły kiedy byłem mocno poirytowany swoim życiem, podobnie jak Ty piszę bo chcę, a właściwie zgodnie z drugim odcinkiem Sherlocka jest to moja terapia jak doktora Watsona. Większość postów mi nie wychodzi jest mało atrakcyjna dla czytelnika, przepraszam.

    O co chodzi z tą personą ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atlu, przypuszczam, że Adam miał na myśli kreowanie blogowego wizerunku :)

      Usuń
    2. Persona to pisanie pod konkretny target. Atlu masz zalinkowanego bloga pt. Piotr and Paweł - to jest właśnie taki blog personowany. Aż za bardzo, dlatego przeczytałem tylko jednego posta i nie czytam więcej. Nie jestem ich targetem:)

      Usuń
  6. Pisać każdy może,jeden lepiej, inny gorzej.
    ale nie oto chodzi, żeby wszystkim dogodzić.
    Chyba, te słowa piosenki oddają sens idei Adama
    jako autora bloga.
    Na pewno Adamie nie spłoniesz na stosie, to taki mit średniowieczny.
    Ale życzę Ci Adamie -żeby płonęły twoje policzki życiem i oczywiście serce ukryte w klatce.

    Ten obcy na Pegazie


    OdpowiedzUsuń
  7. "Blogowa kariera" też mi na szczęście nie grozi i się z tego niezmiernie cieszę, bo piszę przede wszystkim dla siebie. Każdy blog jest na swój sposób specyficzny i wyjątkowy i nie zawsze ukazuje Autora tak, jakby go chcieli widzieć ci, którzy czytają lub tylko przeglądają. Nieraz mam wrażenie, że internauci szukają blogowych sensacji, dlatego dzielą blogi na lepsze i gorsze. A blogowanie przecież nie na tym polega :) Wielkimi literami podpisuję się pod punktami: 1, 2, 3, 5, 7. Co się zaś tyczy tytułów i choinek - jedni je mają, inni nie, ale czy to jest na serio tak ważne?
    Pozdrawiamy z gorącego Belo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpozdrawiam:)
      Ta choinka to w kontekście tekstu, który przeczytałem, który jest w poście na górze zalinkowany. Pan od owego tekstu instruktazowego choinką posługuje się jako przykładem.

      Usuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger