06 września

Nemezis

Pani Zosia odwiedziła wczoraj neurologa i… uruchomiła wszystkich lekarzy w przychodni oraz pobliski szpital. Pani Zosia odstawiła taką szopkę, że neurolożka w pół sekundy odświeżyła sobie w głowie kardiologię. Na cito kazała zrobić Pani Zosi EKG i dla pewności wezwała na konsultację kardiologa. EKG było czyste, ale Pani Zosi to nie przekonało, histeryzowała dalej, więc neurolożka wezwała pogotowie i kazała powieźć Panią Zosię do szpitala. Cały oddział chorób wewnętrznych pochylił się nad Panią Zosią z troską, starając się dociec przyczyn nagłej kardiologicznej dolegliwości. Oczywiście bez skutku. Zrobili Pani Zosi wszystkie możliwe badania, które okazały się wszystkie w normie. Pani Zosia szczęśliwa, że tylu lekarzy się o nią zatroszczyło, poczuła się na tyle dobrze, że wypisali ją po 3 godzinach do domu. Jak się później okazało, neurolożka wspomniała coś o neurochirurgu, co Pani Zosia zrozumiała jako skierowanie na operację neurochirurgiczną i wpadła w szał. Nie wiem, czy ze strachu, czy z radości. Złapała się za lewą pierś i odstawiła szopkę z zawałem, wprawiając w popłoch całą przychodnię. Zdała mi dziś relację ze swoich wczorajszych przygód i opowiadała te rewelacje z prawdziwym, nieukrywanym zadowoleniem. Wprawiła w ruch tylu lekarzy, którzy koło niej skakali, że poczuła się zauważona i zadbana. Spodobało jej się to, więc nie zdziwię się, jeśli za jakiś czas tę szopkę powtórzy…

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger