18 sierpnia

Refleksja egzystencjalna

Wkładając do szafki w łazience zakupione dziś 2 kolejne tubki pasty do zębów odkryłem, że mam ich tam zachomikowanych 12. Lubię mieć zapas, żeby brak mnie nie zaskoczył, jednak czy taka ilość to jeszcze zapobiegliwość, czy może już lekka obsesja?

13 komentarzy:

  1. Powyżej 20 to obsesja. Na razie jesteś koneserem :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Normalna nerwica lękowa dla dzieci PRL-u, rodzice Ci traumę w genach przekazali. A jak widzisz kolejkę przy sklepie to zaraz dołączasz? Bez względu na to czy rzucili pończochy samonośne czy też cebulę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teoria piekna, choć nietrafiona, poniewaz kolejek starannie unikam, a i do ponczoch samonosnych stosunek mam nieosobisty:)

      Usuń
  3. Zatem jak w sklepach zabraknie past do zębów, to już wiadomo do kogo się zwrócę :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Sprawdziłam, mam 8 tubek, bo wciąż dostaję kupony promocyjne, a lubię taką z AloeDent, ale widzę, że nie jestem taka pierwsza, więc wykupię kolejne. A wiesz, Paddy kupił mój ulubiony papier toaletowy z zapasem na rok, więc mnie już nic nie dziwi, serio.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Papier na rok? Toż to pół pokoju zajmie!

      Usuń
    2. Kupujemy czterowarstwowy, to chyba mniej :) leży na strychu :) mamy trzy łazienki Lisu, zapas musi być.

      Usuń
    3. Mam zatem doborowe towarzystwo:)

      Usuń
  5. Obsesja. Zdecydowanie. Gdyby jeszcze chodziło o butelki wina ;-) . Ale pasta?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czarujący łajdak? No niezła autoreklama:)

      Usuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger