18 czerwca

O kibicowaniu

Pisałem już kiedyś tutaj, że piłka nożna zupełnie mnie nie kręci i nie kibicuję, a jednak… Jestem dumny z naszej drużyny. Jestem dumny, że zremisowali z Niemcami. Nie dać się mistrzom świata to jest coś! Brawo chłopaki! Nie oglądałem meczu, ale dzikie ryki przetaczające się przez osiedle sprawiły, że słuchowo w nim uczestniczyłem. Powietrze gęste było od wibrujących emocji, a przeszywające je latające kurwy, przypomniały mi moją ciotkę, która choć sportu nie uprawiała żadnego, była namiętną kibicką futbolu. Pamiętam z dzieciństwa mistrzostwa świata, z któregoś tam roku, kiedy z jej córką zasiadaliśmy wygodnie i oglądaliśmy ją oglądającą mecze, pękając ze śmiechu. Ciotka w kibicowskiej gorączce w ogóle nie zwracała na nas uwagi i choć prawie nigdy nie przeklinała, a już na pewno nie przy dzieciach, oglądając mecz nie kontrolowała wybuchów swoich sportowych emocji i kurwą zdarzało jej się rzucić.

5 komentarzy:

  1. Fajna ciotka :) nie oglądam, ale kibicę Islandczykom, są tacy, tacy waleczni :) i piękni

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja oglądałam z wypiekami na twarzy. Czasem lubię sobie pokibicować, choć moje zainteresowanie piłką nożną ogniskuje się wyłącznie wokół Mundiali i ewentualnie Euro.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś o krok od tego, by zacząć oglądać mecze kopiąc w emocjach pufę :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger