02 sierpnia

Komunikacja

Luśka potrafi się komunikować na razie w sposób uproszczony mruczando-szczeko-ruchowy. Na razie. Bo jeśli będzie dalej się tak rozwijać – a zdolna – to kto wie, może mówić się nauczy, a nawet czytać i pisać. Stała dzisiejszego ranka na balkonie pochylając się nad wiadereczkiem (pozostałość po powidłach śliwkowych), w którym ma wystawioną wodę. W domu w kilku miejscach ma wodę w miseczkach, ale tylko na balkonie w wiadereczku, być może właśnie z tego powodu aktualnie to jej ulubiony wodopój. Stała więc na balkonie i mruczała w sposób bardzo charakterystyczny – robi tak tylko wtedy, kiedy czegoś chce. Pomyślałem, że może zauważyła gumowy krążek, który niby przypadkiem zrzuciłem z balkonu, żeby nie musieć go jej rzucać i domaga się, żebym go jej przyniósł, by mogła mnie ponownie eksploatować jako dyżurnego ciskającego, w czym umiaru nie ma. "Yhm, już się rozpędzam Luśka i po niego pędzę” – pomyślałem z przekąsem i wziąłem Luśkę na przeczekanie nie reagując. Po chwili znowu zamruczała chcem, chcem, daj mi!, trochę już zniecierpliwiona, a że ponownie nie doczekała się mojej reakcji, wzięła w zęby wiadereczko, przyniosła je do pokoju i położyła mi na kolanach. PUSTE. Luśka spragniona była, a woda rozstawiona w domu w miskach, ze znanych tylko jej powodów, nie była tak dobra jak w wiadereczku. Wziąłem owo naczynie, poszedłem do kuchni i nalałem wody do pełna, ku widocznej radości Lusławy, która towarzyszyła mi w tej czynności uważnie obserwując. Po zaniesieniu przeze mnie na balkon pełnego naczynia, wypiła trochę, po czym spojrzała na mnie wymownie, żebym dolał, co też ku jej radości uczyniłem. Aż strach pomyśleć co będzie, jak Luśka się mówić nauczy…

4 komentarze:

  1. Jesteś po to, żeby dogodzić psu. Nie miej wątpliwości :D

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie, rzucaj gumowy krążek i nie marudź, Luśce należy się ogrom przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może by tak jakieś zdjątko Luśki?

    OdpowiedzUsuń
  4. Zuch normalnie!
    Mój Homer też woli wodę z konewki stojącej na balkonie :) ale pustych konewek nie przynosi, być może z powodu dużego litrażu ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger