Przyszła ubrana skromnie jak mniszka. W dwóch tylko odcieniach pastelowego różu. Rzecz to u niej niebywała, dlatego zaniepokoiłem się, czy aby nie stało się coś złego. Zanim zdążyłem zapytać, schyliła się do torebki, z której coś wyciągnęła, rozwinęła i założyła. Był to rodzaj boa w czterdziestu tysiącach odcieni różu, fuksji i fioletu. Nie przypuszczałem, że może być ich aż taka obfitość. Nie było to jednak jakieś banalne boa z piór. To szokujące cudo uczynione było z elementów przypominających ręcznie wydziergane małe serwetki, nanizane na nitkę. Oniemiałem. Zauważyła to, uśmiechnęła się zadowolona i gładząc owo niebywałe szalowo-serwetkowe boa czule, powiedziała: „Piękne, nie?”. Stupor nie pozwolił mi odpowiedzieć. A nawet gdybym był w stanie, to przecież i tak nie powiedziałbym jej, że w życiu nie widziałem niczego równie szkaradnego. I tak by nie zrozumiała.
A może to jednak był jakiś wybitny okaz nowoczesnej sztuki użytkowej? :))
OdpowiedzUsuńZ jej perspektywy na pewno:)
UsuńMniszka w różu???
OdpowiedzUsuńA dlaczego nie? Różu mniszce żałujesz?:)
UsuńNie żałuję, niech bierze ;)
UsuńOkrutny jesteś.Trochę mi się żal kobiety zrobiło.
OdpowiedzUsuńOkrutny??? Proponuję przeczytać jeszcze raz
UsuńAaa, to TA kolezanka! :D
OdpowiedzUsuńNo to rzeczywiscie zaledwie 2 odcienie pastelowego rózu moga niepokoic.
Dobrze jednak, ze nic sie zlego nie stalo. Warte to malego stuporu ;)
TA. Bravi Buraczkowy Diable za refleks
UsuńJa ja sobie wtedy bardzo wyraznie wyobrazilam, jak powiewa tymi onirycznymi tiulami w kolorach wysoce skoncentrowanych, jak wplywa do miejsca pracy szeleszczac srebrnomigotliwym plaszczem - to musialo dzialac na obecnych jak poranna kawa!
UsuńAle w sumie lubie takich ludzi :)
Lubię tę moją koleżankę i ona lubi mnie. Nie zmienia to jednak faktu, że poza anturażem próżno byłoby szukać u niej jakichkolwiek objawów oryginalności czy twórczej wyobraźni.
UsuńGdzieś Ty widział różową mniszkę??
OdpowiedzUsuńLisie kontekst jest ważny. Zerknij na "Ekstrawagancja"
UsuńKojarzę notkę. Zastanowiło mnie tylko, czemu baba na różowo skojarzyła Ci się z zakonnicą - niezależnie od dotychczasowych osiągnięć modowych tej osobniczki :D
UsuńTylko dwa odcienie + PASTELOWY róż = skrajny w jej wypadku ascetyzm = mniszka. Przyznaj, że to logiczne. Pokrętnie, ale jednak:)
UsuńNo dooobra, trochę pokrętne, ale jest w tym jakaś logika ;)
OdpowiedzUsuń