26 grudnia

George Michael

Media poinformowały rano, że wczoraj odszedł George Michael. Wspaniały artysta, który popełnił jedną z moich ulubionych płyt „Listen without prejudice”. Piosenka „Freedom” i nakręcony do niej teledysk w 1991 roku były objawieniem. Cindy Crawford, Linda Evangelista, Christy Turlington, Naomi Campbell – top modelki i piękne kobiety o doskonałych figurach, a nie zasuszone, kościste strzygi straszące obecnie na wybiegach i zdjęciach. Do „Listen without prejudice” mam stosunek szczególny, bowiem towarzyszyła ona wielu ważnym momentom mojego życia. To moja muzyka terapeutyczna. Żałuję, że George Michael zaśpiewa mi już tylko z nagrań. Niech odpoczywa w pokoju.

8 komentarzy:

  1. Tak, to bardzo smutne. W ogóle w ciągu ostatnich kilku lat zmarło wiele artystów muzycznych, w tym roku szczególnie. :(

    OdpowiedzUsuń
  2. W tym roku to jakas apokalipsa istna na artystów. Wczoraj jeszcze "ksiezniczka Leia" przeszla na druga strone.

    OdpowiedzUsuń
  3. jak napisałam, gasną galaktyki... George był moim pierwszym idolem, lata temu

    OdpowiedzUsuń
  4. ekh był sobie ten 2016 i niech obaj spoczywaja w pokoju i spokoju.

    OdpowiedzUsuń
  5. Taki rok, zaczął się mocno, i skończył z przytupem. Szkoda kiedy odchdzi jakaś część naszej przeszłości. Życie nie bierze jeńców.

    OdpowiedzUsuń
  6. Myślisz, że 2017 obędzie się bez śmierci?!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger