Chodzi o to, że może te orkany i inne orangutany są wywołane (z lasu, wróć, z powietrza) przez działalność człowieka, ale patrząc na zjawisko jego ruchu na przestrzeni lat, wieków, pozostaje niezaprzeczalnym (na razie), że jednak się zmniejsza... Nie, nie rzucam tych słów na wiatr.
"Cioś" czyli jej ulubione snacki z kaczego mięsa i żółtko jajka, niepomny, że łączyć tych dwóch potraw nie należy ze względu na wzmaganie wzajemne efektu ubocznego.
A niedawno czytałam, że na Ziemi wieje mniej, niż sto lat temu, i różnica jest znacząca...
OdpowiedzUsuńPrzez jedno popołudnie Luśka zaprzeczała tej teorii, ale już dzisiaj się z nią zgadza:)
UsuńChodzi o to, że może te orkany i inne orangutany są wywołane (z lasu, wróć, z powietrza) przez działalność człowieka, ale patrząc na zjawisko jego ruchu na przestrzeni lat, wieków, pozostaje niezaprzeczalnym (na razie), że jednak się zmniejsza... Nie, nie rzucam tych słów na wiatr.
UsuńLuśka zwróciła na siebie uwagę, ot co!
OdpowiedzUsuńLusia sama była zdziwiona bezprecedensową zjadliwością wonności ją opuszczających:)
UsuńCo jej dałeś do jedzenia?
Usuń"Cioś" czyli jej ulubione snacki z kaczego mięsa i żółtko jajka, niepomny, że łączyć tych dwóch potraw nie należy ze względu na wzmaganie wzajemne efektu ubocznego.
Usuń