Jeden z komentarzy, który pojawił się pod fragmentem audiobooka "Opowieści bizarnych" Olgi Tokarczuk na youtubie, rozbawił mnie tak, że nie mogłem przejść koło niego obojętnie:
Rudolf Holletzek (prawy Polak):
Cóż - następny żołnierz w służbie szatana
przeciw Polsce i Polakom.
Wniosek?
Żołnierz szczególnej rangi - bo "nobilitowany" Noblem - więc może zająć miejsce wśród wcześnie "nobilitowanych" Noblem - antypolskich kanalii
Adam Madulski (wykształciuch, gorszy sort i element stracony, bo gej - tu, jak mniemam, Rudolf Holletzek, jak przystało na prawego Polaka, zemdlał ze zgrozy):
przeciw Polsce i Polakom.
Wniosek?
Żołnierz szczególnej rangi - bo "nobilitowany" Noblem - więc może zająć miejsce wśród wcześnie "nobilitowanych" Noblem - antypolskich kanalii
Adam Madulski (wykształciuch, gorszy sort i element stracony, bo gej - tu, jak mniemam, Rudolf Holletzek, jak przystało na prawego Polaka, zemdlał ze zgrozy):
Nobilitowane Noblem kanalie: Maria Skłodowska-Curie (baba-wykształciuch w naukach ścisłych, element niewierzący, emigrantka, która - o zgrozo - przybrała nazwisko cudzoziemskiego męża, zdradzając tym samym swój kraj ojczysty. To, że jeden z odkrytych nowych pierwiastków nazwała Polonem jej nie usprawiedliwia!), Henryk Sienkiewicz (kłamliwie miejsce akcji "Quo vadis" umieścił w starożytnym Rzymie, a przecież powszechnie wiadomym jest fakt, że Św. Piotr przechodził przez okolice Wąchocka, jak usłyszał te słowa), Władysław Reymont (zboczeniec imputował zdrowej, chłopskiej tkance puszczalstwo i brak dla tego puszczalstwa tolerancji, a przecież wiadomo, że puszczalstwa nigdy na wsiach nie było, więc i potrzeba tolerancji się nie wykształciła - co wiele tłumaczy), Czesław Miłosz (dostał Nobla i nigdy nie zostanie mu to zapomniane ani wybaczone!), Lech Wałęsa (przeskoczył przez płot zamiast przejść, jak normalny człowiek, przez furtkę- niewybaczalna ostentacja!), Józef Rotblat (nazwisko podejrzane!), Wisława Szymborska (baba-poetka, niewierząca - zgroza!), no i ta straszna Olga Tokarczuk, która ośmiela się twierdzić w swoich opowiadaniach, że chłody w Polsce trwały pół roku, a przecież wiadomo, że tylko sześć miesięcy, niewierząca (dno kanalizacyjne po prostu!). A ja tak sobie myślę, przeczytawszy "Opowieści bizarne" i będąc w trakcie czytania "Ksiąg Jakubowych", że Tokarczuk zasłużyła sobie na dołączenie do grona nobilitowanych Noblem kanalii.
Jak na razie nie doczekałem się odpowiedzi.
Jak na razie nie doczekałem się odpowiedzi.







