18 lipca

dotąd

dotąd doszliśmy. Tu się rozwiązały
koniec z początkiem. Przekłady Homera
na brzegu siedząc przeglądamy teraz.
Nikt nie przypływa po nas. Puste oceany.
Spokój gwałtowny. Może to już sierpień.
Może strach. Rozegrany przez nas umiejętnie.
Jest mi tak jakby już było za późno.
Może to sierpień. Ale drzew tu nie ma
a sierpień zawsze dojrzewa na drzewach.
Nikt nie przypływa. Homerycki żart
i wiatr z kamieni nam wróży jak z kart.
Nikt nie przypływa.

Ewa Lipska [dotąd doszliśmy]
__________________________________
Ten przepiękny wiersz idealnie wpisuje się w mój dzisiejszy nastrój. Smętek przyszedł, jak zawsze znienacka, nieproszony i wyzwolonym przez jakiś drobiazg wspomnieniowym fleszem sprawił, że poczułem się smętnie, tęskno, mruczno, szaroburo, tak jakby już było za późno. […] Homerycki żart.

7 komentarzy:

  1. Dla mnie poczucie, że nikt nie przypływa jest bodźcem, żeby spiąć tyłek i samemu gdzieś popłynąć. Głaskam i poddaję pod rozwagę ten sposób załatwiania smutków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Staram się tak właśnie robić, jednak nie do końca jestem w tym skuteczny, skoro smętek powraca...

      Usuń
    2. A czy jest coś, co mogę zrobić, żeby Cię odsmętkować?

      Usuń
    3. Dzięki:) Ten smętek nie jest wartością stałą - przypływa i odpływa. Dziś jest ok:)

      Usuń
    4. Dzięki Lisie. Naprawdę doceniam:)

      Usuń
    5. Polecam się. Jakbyś szukał namiarów - znajdziesz

      Usuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger