28 listopada

Szalony Marcin

Dzięki pewnej Szalonej Mikołajce, mogącej poszczycić się fantasmagoryjną puszystą lisią kitą, uświadomiłem sobie, że nie przedstawiłem Szalonego Marcina należycie, śpieszę więc naprawić to moje niedopatrzenie. Szalony Marcin mentalnie jest dzieckiem, natomiast metrykalnie ma 35 lat. Oto, jak Komitet DezOrganizacyjny Robótki Go scharakteryzował:

(...) Szalony Marcin (35). Nie ma takiego drugiego! Energia niewyczerpywalna! Marcin nigdy nie męczy się opowiadaniem. Nigdy nie milknie. Nawija, nakręca, snuje i splata wątki. Buduje w tych opowieściach swoje barokowe światy i tarza się w wyobraźni. Jeśli nie mówi to śpiewa. Potrafi akompaniować sobie na dwie ręce, a nogi mu w tym czasie same tańczą. Gdy się cieszy, to całym sobą. Radość wyraża skokami, bieganiem, fikaniem koziołków i gromkimi okrzykami. Zawsze ma przy sobie notes i długopis, by zapisywać numery telefonów i przekazywać grepsy do świętego Mikołaja. Wakacje w Hiszpanii, lot samolotem dookoła świata, dom z basenem i samochód mercedes z otwieranym dachem to czołówka z listy życzeń do Świętego. Ale bez obaw, czekolada z orzechami, płyta ze skoczną muzą albo tomik poezji (!) ucieszą Marcina tak samo, jak kluczyki do własnego merca.
(Jedno marzenie Szalonego Marcina powtarza się już od dawna. Ogromne marzenie. Komitet DezOrganizacyjny musiał je sobie kilkakrotnie zapisać w notatniku, a Marcin kilkanaście razy sprawdzał, czy aby na pewno to marzenie tam jest... otóż Marcin pragnie, śni i pożąda konsoli do gier. Gdyby zatem, była tu jakaś równie Szalona Grupa Mikołajów, która wspólnie rozbiłaby skarbonki w tej intencji albo Indywidualny Mikołaj, który kupił sobie lepszą konsolę, a starej używa jako przycisku do papieru, to hallo! hallo! jest tu akurat nadzwyczajna okazja, aby wystrzelić Marcina w kosmos radości!) (...) [Źródło: http://jestrobotka.blogspot.de/p/kawalerowie-2016.html].

Myślę, że jesteśmy blisko zebrania potrzebnej kwoty. Poproszę jutro Woźną Bebe, żeby zasięgnęła języka u Dyrekcji Domu Pomocy w Niegowie w sprawie sumy wpłat, jakie wpłynęły na konto Ośrodka na ten cel. Jak tylko będę coś wiedział, natychmiast się podzielę. Tymczasem, moi drodzy Szaleni Mikołajowie, pozdrawiam Was najserdeczniej. Jak również wszystkich szanownych Czytelników zaglądających w moje progi. 

Gdyby ktoś z szanownych Czytelników chciał jeszcze przyłączyć się do naszego planu wystrzelenia Marcina w kosmos radości konsolą do gier, serdecznie zapraszam w imieniu Szalonej Grupy Mikołajów, której mam zaszczyt być koordynatorem. Służę wszelkimi potrzebnymi danymi.

4 komentarze:

  1. Daj mi proszę znać ile brakuje, Paddy mięknie jak czyta takie historie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I jak? Zebraliśmy, czy jeszcze brakuje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak tylko będę wiedział, dam znać:)

      Usuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger