17 marca

Reformy

Koleżanka dziś przysłała mi to cudo z komentarzem, że być może już całkiem niedługo takie będą zadania maturalne. Popłakałem się ze śmiechu. 


19 komentarzy:

  1. O matko:))
    Nie wiem tylko czy śmiać się, czy płakać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmiać się - tylko tyle możemy

      Usuń
    2. Chyba się jednak nie zgodzę:)

      Usuń
    3. W takim razie płacz:))))

      Usuń
    4. Nie mam zamiaru:)
      Będę dalej dręczyć Z.,coby później współpracownicy nie mieli chęci jej udusić:)))))))))))))))))))))))

      Usuń
    5. Byle z wyczuciem, żeby jej nie zniechęcić:)))))))))))))))0

      Usuń
    6. No ale jak dręczyć z wyczuciem, przecież to się wzajemnie wyklucza:))))))))))

      Usuń
  2. Adaś tu nie ma nic do śmiechu. Jak kolejni geniusze matematyki będą chcieli zwalić swoją winę za podpisaną umowę na kredyt we franku na bank co to im go wcisnął. Przecież oni się opierali , ale taki miły Pan im obiecał że to się samo spłaci. Miej nade mną litość z kim ja będę pracował. Dzisiaj zostawiłem Panienkę nad pewnym zadaniem to robiła to całe osiem godzin . Gdy ma czas i robi to po raz kolejny pod dyktando, nigdy nie robilismy tego dłużej niż godzinę, tylko że moja robota leżała i kwiczała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Atlu, ale to jest standard niestety, już od dłuższego czasu to obserwuję.
      Brak samodzielności, brak umiejętności zdiagnozowania problemu i poszukania jego rozwiązania, brak umiejętności czytania ze zrozumieniem. Jak do tego dodasz mizerną wiedzę ogólną to ma się ochotę walić głową w mur z rozpaczy.

      Usuń
    2. W liceum byłem z matematyki trójkowy, ale i tak logarytmów się nauczyłem. Maturę pisemną zdawałem z historii, bo z matmy bym nie zdał. To było dawno temu. Przeglądałem ubiegłoroczną maturę pisemną z matematyki i stwierdziłem, że bez problemu zdałbym. A nie powtarzałem materiału dwadzieścia lat! Z pisemna matura z polskiego rozprawiłem się w 15 minut na maksymalną punktację. Pomyślałem sobie, że coś jest z tym wszystkim nie teges.

      Usuń
    3. Maturzyści nie potrafią czytać ze zrozumieniem, niektórzy mają problemy z czytaniem na głos, bo składają sylaby!!! przez półtorej roku zastępowałem moją przyjaciółkę w szkole i to, co zaobserwowałem przeraziło mnie.

      Usuń
    4. miałem odwrotnie j.polski "Panie Boże ratuj mnie" , matematyka dam sobie radę . Poziom na jak ja to zdawałem to jest jakiś kosmos. Dzisiejsze matury dawno nie sprawdzałem, ale prawdopodobnie z j.polskiego miałbym maksa, a z matematyki zanudziłbym się na śmierć i też bym miał maksa po trzydziestu minutach.

      Usuń
  3. miało być "gdy mam czas i robi to po raz kolejny pod moje dyktando, nigdy nie robiliśmy tego dłużej niż godzinę, tylko że moja robota leżała i kwiczała.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ufff, jak dobrze, iż pokoloruj, nie namaluj, bo to paradoksalnie okazałoby się trudniejszym w rozwiązaniu… ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to poziom podstawowy. "Narysuj drwala i pokoloruj go" to na rozszerzonej:)))))))))))))))))

      Usuń
    2. Ale to chyba na maturze z plastyki?:)))

      Usuń
    3. Nie Errato, z matematyki i to rozszerzonej:))))))))

      Usuń
    4. Nie Errato, z matematyki i to rozszerzonej:))))))))

      Usuń
  5. Dlatego tak wiele trzeba mieć tych punktów na medycynę na przykład, że tak łatwo ogólnie jest je uzyskać.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger