- Zauważyłem dziś u siebie pierwsze siwe włosy – powiedział Szarooki któregoś ranka, smarując kromkę chleba twarożkiem. Robił to bardzo dokładnie, metodycznie rozprowadzając twarożek równą warstwą po całej powierzchni kromki aż po samą skórkę. Dwie idealnie posmarowane przez Niego kromki leżały już na talerzyku przede mną. Tę trzecią, równie doskonałą, położył na swoim talerzyku, odłożył nóż, skubnął palcami pasmo włosów nad czołem i dodał:
- O tutaj.
- Masz je od dawna – powiedziałem patrząc Mu w oczy z uśmiechem.
- Tak? – zdziwił się.
- Nie mówiłem, choć już dawno zauważyłem - pogładziłem dłonią Jego twarz. - Z tymi pierwszymi siwymi włosami podobasz mi się jeszcze bardziej.
Pocałował wnętrze mojej dłoni i powiedział:
Pocałował wnętrze mojej dłoni i powiedział:
- Lubię, jak to robisz. Lubię, gdy patrzysz na mnie w ten sposób. Lubię tę naszą beztroską poranną paplaninę przy stole. W takie poranki jak ten, czuję się szczęśliwy.
- Ja też. Jak zawsze, kiedy jesteś blisko mnie.
Rozpływam się...
OdpowiedzUsuńTakie okruchy tworzą codzienną całość i szczęście.
OdpowiedzUsuńTakie okruchy to wszystko, co mi po Nim pozostało, poza brelokiem w kształcie anioła i szarego starego polaru:)
UsuńTakie okruchy tworzą codzienną całość i szczęście.
OdpowiedzUsuńJeszcze parę rzeczy by się znalazło:)
OdpowiedzUsuńTylko i aż tyle:)
UsuńTo Twoje bogactwo.
OdpowiedzUsuńWolałbym, żeby to Jego obecność byłą moim bogactwem, ale skoro tak nie jest...
UsuńKolej rzeczy
OdpowiedzUsuńNajpierw kochanie
potem rozstanie
prawo to proste niesłychanie
dotyczy panów, dotyczy panien
więc zamiast szlochać i narzekać
trzeba na coś nowego czekać
stare odchodzi
nowe przychodzi
a może nam los wreszcie dogodzi
Piękne, takie dojrzałe.
OdpowiedzUsuńZaufanie, spokój, miłość hmm...
Tak. Dlatego moje wnętrze wciąż Go opłakuje
Usuń