poniedziałek, 8 stycznia 2018

Foch

(…)

Od jakiegoś już czasu obserwuję, że osób sfrustrowanych jest wokół coraz więcej. Głównie młodych, takich w okolicach trzydziestki. Na jednego takiego trafiłem dziś w sklepie. Mało atrakcyjny pan z wózkiem dziecięcym, płaskim tyłkiem i łupieżem na kołnierzu kurtki wyłożył swoje zakupy na końcu taśmy przy kasie. W czasie, kiedy podawał dziecku soczek, taśma przesunęła się, robiąc miejsce na moje zakupy, które zacząłem wykładać.  
- Po co pan to przesuwa!!? – zaatakował mnie, kiedy przesuwałem zgrzewkę mojej wody bliżej jego bio papierów toaletowych i drożdżówki w foliowym woreczku. 
- Bo mogę? – odpowiedziałem pytaniem nieco zaskoczony.
- Nie ogarniam tego – żachnął się na wysokim fochu, myśląc najpewniej, że przesunąłem jego zakupy, żeby zrobić miejsce na swoje.
- Widzę, że pan nie ogarnia, ale tym nie należy się chwalić – odpowiedziałem spokojnie nie patrząc na niego. – Nie ruszałem pańskich zakupów, to taśma się przesunęła, więc z tym fochem to nie do mnie. Dziękuję. 
Kasjerka nie zdołała powstrzymać chichotu, co pana trochę otrzeźwiło. Nie przeprosił jednak,  ale przynajmniej kasjerce podziękował i poszedł oburmuszony, pchając przed sobą wózek, z którego wystawały różowa czapeczka i dwie radośnie majdające różowo obute  nózie...

(…)

25 komentarzy:

  1. I tak lepsze są starsze kobiety, które dają przed i za swoimi zakupami separator kasowy, żeby tylko sprzedawca/czyni nie pomyliła się, czyje produkty ma kasować. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też tak robię, jeśli separatorów wystarczy, a starszą kobietą nie jestem. I to z cała pewnością. Tak jest wygodniej, bo zapobiego to przypadkowemu dokasowaniu moich produktów do cudzych, bądź odwrotnie. Nawyk ten ma swoje źródło w czasach zamierzchłych, kiedy zwykła kasjerka nie mogła samodzielnie wycofać błędnie skasowanego towaru, ale musiała wzywać kierowniczkę, żeby ta przyszła ze swoją kartą/kluczykiem/innym identyfikatorem i wycofała. Operacja taka trwała dość długo, no bo zanim kierowniczka przyszła... Czas. Niektórym (również mnie) nawyk separowania swoich zakupów na tasmie pozostał:)

      Usuń
    2. Jestem starszym panem i też separuję. Ordnung musi być!
      :-P

      Usuń
    3. A ja albo separuję, albo nie, lubię ten element zaskoczenia!
      Mówimy jeszcze o zakupach, czy już o chirurgii?

      Usuń
    4. Powoli przesuwamy się w stronę mikrochirurgii:)

      Usuń
    5. Tak, ale one to robią z taką kwaśną miną, w stylu "to mój teren, nie waż się dotknąć!" lub niektóre z taką ostentacją, jak się popatrzą na człowieka, to będąc Bazyliszkiem, na pewno miałyby zdolność do zamieniania ludzi w kamień.

      Usuń
    6. Tez separuje, zeby ta osoba za mna miala wiecej miejsca na wylozenie swoich rzeczy. Czemu by nie.

      Usuń
    7. Ja tez to robie, bo nie lubię pilnować kasjerki, żeby nie nabila mi produktu osoby stojącej za mną. Ale najczęściej wybieram kasy samoobsługowe, bo ludzie się ich boją i są mniejsze kolejki. ;)

      Usuń
    8. A ja różnie. Choć czasem mnie drażni jak ktoś mi się ładuje ze swoimi rzeczami zbyt blisko moich. I nie mam instynktu terytorialnego ;-)

      Usuń
  2. bardzo lubie twoje opisy doslownie jak namalowany obrazek Mało atrakcyjny pan z wózkiem dziecięcym, płaskim tyłkiem i łupieżem na kołnierzu kurtki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawe, czy powstała już jakaś praca doktorska o fochu i jego wpływie na życie społeczne.
    Pewnie nie, bo byłaby za gruba... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyszłoby opasłe tomisko. W kilku linijkach i moje fochy zostałyby w nim wspomniane:)

      Usuń
  4. Jakis ubogi umyslowo ten pan, przeciez pierwsza mysl w takim wypadku to wlasnie, ze tasma sie przesunela. Gdyz tak jakby tasma ma to do siebie, ze sie przesuwa...
    Eh, niektóre umysly meandruja swoimi myslami w bardzo nieprzewidzianych kierunkach ;)

    A foch to pomalu choroba spoleczna, to fakt. W sobote jedna pani nam strzelila, bo osmielilismy sie zaparkowac tuz obok niej!!! Taki afront, no!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może potrzebowała tego miejsca, żeby mieć przestrzeń na rozmach?
      Nie mam pojęcia kędy myśli pana chadzały, o ile w ogóle...

      Usuń
  5. To przez ten łupież, facet nie dba o siebie i takie to efekty, albo przykład bierze z góry, to jeszcze gorzej.

    żarty żartami, ale jabłka nie padają daleko od jabłoni :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myslę, że to wypadkowa łupieżu, płaskiego tyłka, zawartości wózka dziecięcego, która może być bardzo męcząca i wrodzonej skłonności do fochowania

      Usuń
    2. Z pokolenia na pokolenie łupieżowcy i płaskie dupy :P

      Usuń
  6. Widzę, że pan nie ogarnia, ale nie należy się tym chwalić - cudowna ta riposta! :-)))))))))
    I tak, zgadzam się zupełnie ze stwierdzeniem, że bardzo dużo jest młodych sfrustrowanych. To też jest jeden z powodów, że zwiałam daleko, bo ciężko jest na co dzień wśród tylu nieszczęśliwych rówieśników.
    Nie wiem, z czego wynika ta frustracja. U osób starszych wydaje mi się zrozumiała, życie za komuny, ciężka transformacja itp. Jak to kiedyś zgrabnie zauważyła moja znajoma - system ich "wyrypał". Ale czemu tyle młodych?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się nad tym zastanawiam i nie znajduję jak na razie odpowiedzi. A riposta jakoś tak sama wezbrała i przelała się przez usta

      Usuń
    2. No wlasnie, ze tez Tobie takie cudne odpowiedzi przychodza do glowy o czasie! Mi z reguly po kilku dniach ;)

      Usuń
    3. No właśnie diabolu zazwyczaj przychodzą mocno po niewczasie, tym razem jednak było inaczej. Może to ranna pora, może wyspanie, może wreszcie inspirujące działanie focha. Chciałbym zawsze w porę być takim błyskotliwym suczyskiem:))))))

      Usuń
  7. Przynajmniej jest bio... ;-)

    OdpowiedzUsuń