Ogłaszam niniejszym, że przezacne i ekskluzywne grono Szalonych Mikołajów bezpruderyjnie przytuli wszystkich chętnych, którzy mieliby na to ochotę. A pamiętać należy, że Szaleni Mikołajowie potrafią przytulać, że ho ho. Dlatego nie ma się co namyślać, tylko skorzystać trzeba, skoro jest okazja. Wystarczy niewygórowane wpisowe i już można się puszyć członkostwem. Cel: >>
KLIK<<
Przedstawicielka Komitetu DezOrganizacyjnego, prześwietna Woźna Bebe, zasięgnęła była języka u Dyrekcji Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci w Niegowie, w sprawie sumy wpłat na konsolę dla Szalonego Marcina i informację ową uzyskawszy, czym prędzej doniosła koordynatorowi Szalonych Mikołajów, czyli mnie. Jakżeż ja lubię takie donosy! Otóż usiądźcie sobie drodzy Szaleni Mikołajowie i rozeprzyjcie się wygodnie w waszych fotelach, krzesełkach, czy na czym tam sobie lubicie przycupnąć. No chyba, że stać wolicie, ale uprzedzam, zydelek jakiś nogą przysuńcie i blisko miejcie, bo i tak sobie usiądziecie, jak przeczytacie, że...
Do południa udało nam się zebrać całe 730 zł!
Czyż to nie kapitalna wiadomość? Finisz tuż tuż. Jeszcze tylko jedna prosta w kwocie ok 400 zł i podstępny plan wyorbitowania Szalonego Marcina będzie można wdrożyć. Ach, co to będzie za wydarzenie! Wyobrażacie sobie? Na pewno nie. Nawet sam Szalony Marcin, mistrz świata w radości, wyobrazić sobie jeszcze tego nie jest w stanie. Sprawmy więc, by doświadczył.
Lista Szalonych Mikołajów >>
KLIK<< jest otwarta i bardzo liczę, że będzie pęczniała od nazwisk i nicków. Bycie Szalonym Mikołajem to stan serca. Dopóki istnieje w nas potrzeba ucieszania i pomagania, jesteśmy bogaczami. Wykręćmy tę konsolę dla Marcina, ku Jego i naszej radości!