Myśląc o sprawach największych, człowiek czasami traci z oczu drugiego człowieka. A głowa państwa to też człowiek. Pięć lat mieszkania w willi, pod oknami której codziennie przechadzają się hordy turystów, pięć lat przebywania pośród starych mebli bez możliwości zmiany stylu wnętrza, pięć lat wystąpień publicznych, podróży czy słońce, czy deszcz. Czy rozumiecie, że fundowanie komuś pięciu kolejnych lat tego trybu jest zwykłą nieczułością? Powiecie: przecież sam chce, prosi. Czy rozumiecie, że w takim zmęczeniu można nie wiedzieć, można majaczyć? Zastanówcie się czasami, czy nie warto dać człowiekowi odpocząć, po prostu, po ludzku. >>KLIK<<
Katarzyna Nosowska