10 lipca

Życie na urlopie III. Emerytura.

Myśląc o sprawach największych, człowiek czasami traci z oczu drugiego człowieka. A głowa państwa to też człowiek. Pięć lat mieszkania w willi, pod oknami której codziennie przechadzają się hordy turystów, pięć lat przebywania pośród starych mebli bez możliwości zmiany stylu wnętrza, pięć lat wystąpień publicznych, podróży czy słońce, czy deszcz. Czy rozumiecie, że fundowanie komuś pięciu kolejnych lat tego trybu jest zwykłą nieczułością? Powiecie: przecież sam chce, prosi. Czy rozumiecie, że w takim zmęczeniu można nie wiedzieć, można majaczyć? Zastanówcie się czasami, czy nie warto dać człowiekowi odpocząć, po prostu, po ludzku. >>KLIK<<

Katarzyna Nosowska

04 lipca

Życie w czasach zarazy XIII. Bydło pieruńskie.

Wypowiedzi pana prezydenta oraz jego formacji politycznej przynoszą już owoce, bowiem w trakcie nagrywania reportażu w Godziszowie na Podkarpaciu reporter Onetu usłyszał: "Łeb uciąć albo rozstrzelić. Niemiec by zrobił lepiej. Już dawno Majdanek powinni otworzyć i ich do krematorium spalić. Bydło pieruńskie.". To o homoseksualistach. >>KLIK<< Naprawdę nie dziwi mnie to ani trochę, bo skoro prosty, niewykształcony człowiek (a taki w miażdżącej większości jest elektorat Dudy) słyszy od swojego prezydenta, że prawdziwym wrogiem narodu jest homoseksualista-neobolszewik, który na dodatek nie jest istotą ludzką a wrażą ideologią, to co ma ten prosty, niewykształcony, wiejski człowiek zrobić? No bronić Ojczyzny! Tak, jak broni swojego ogniska domowego pięścią dyscyplinując żonę, żeby mu się nie feminiżyła rojąc sobie, że jest mu równa, dzieci pasem, bo są jego własnością, a dobytku broniąc siekierą. Klęcząc jutro w kościele pan prezydent będzie mógł poczuć się prawdziwie dumny, że miłość bliźniego, którą głosi, tak piękny owoc przynosi. Również jego elektorat rozparłszy się wygodnie na klęcznikach będzie mógł się nad sobą z tego powodu rozczulić. 

03 lipca

Życie w czasach zarazy XII. Łaska pańska.

Pan prezydent 14 marca ułaskawił pana, który w latach 2006-2011 znęcał się nad swoją nieletnią córką i molestował ją seksualnie. Ułaskawienie dotyczyło zdjęcia zakazu zbliżania się do ofiary. W uzasadnieniu kancelarii prezydenta można było usłyszeć, że "nie było gwałtu", "to sprawa rodzinna" oraz to, że to ofiary (matka dziewczynki, konkubina oskarżonego, nad którą również się znęcał) prosiły pana prezydenta o to uchylenie zakazu zbliżania się, bo w praktyce mieszkają z oskarżonym w tym samym domu. Sprawie dodatkowego kolorytu nadaje fakt, że mężczyzna ułaskawiony przez prezydenta wciąż figuruje w rejestrze najgroźniejszych pedofilów. Sprawę ujawnił "Fakt" >>KLIK<< W sytuacji, kiedy wskazuje się gejów i lesbijki jako wrogów publicznych i jednocześnie ułaskawia się pedofila, przekaz polityczny tych decyzji poraża.
Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger