29 czerwca

Tsunami

Podnosząc się z kucków wygrzmociłem kością ogonową w komodę z impetem, który w stojącym na niej akwarium wywołał tsunami tak spektakularne, że aż zamieszkująca je welonka sfajdała się z wrażenia. Szczęśliwie komoda, akwarium, welonka i moja część peryferyjna, choć nieco sponiewierane, wyszły z tego zdarzenia bez szwanku.

28 czerwca

Porno

Porno
Czerwone kropki na czarnym tle zainspirowały mnie do sięgnięcia po aparat. Wyszło mi zdjęcie pornograficzne. Niechcący.

18 czerwca

Łąka

Łąka









15 czerwca

Zrozumienie

Mój przyjaciel obwieścił mi niedawno, że drugą połowę sierpnia zamierza spędzić z paczką znajomych na włóczędze po Portugalii.
- Wiesz, wypożyczymy auto i będziemy improwizować – powiedział.
- A powiedz Ty mi, w jakim języku zamierzasz tam improwizować? No bo przecież będziesz musiał porozumiewać się z autochtonami, a włoski podstawowy tam zdecydowanie przydatny nie będzie.
- Jakoś sobie poradzę – odpowiedział optymistycznie.
- Jakoś na pewno będziesz musiał. Może zrób tak, jak robi naród na zagranicznych wczasach.
- Czyli jak? – zapytał ostrożnie.
- Mów po polsku, ale powoli, wyraźnie i głośno, wtedy na pewno zostaniesz zrozumiany.
Obaj parsknęliśmy śmiechem.

12 czerwca

5

Pięć lat temu, w takie jak dzisiejsze upalne popołudnie narodził się ten blog. Przypomniałem sobie o tym wczoraj i przeczytałem go całego od początku. Kilka razy uśmiechnąłem się do siebie, parę razy parsknąłem śmiechem, wiele razy zamyśliłem, ale generalnie podobało mi się to, co czytałem. Myślę, że nie tylko mnie, skoro w ciągu tych pięciu lat odwiedziło mnie niemal dwieście tysięcy Czytelników, co zaskoczyło mnie ogromnie, bo pisząc przede wszystkim dla samego siebie, by wyejakulować swoje myśli i emocje, nie sprawdzałem statystyk. Zetknąłem się w tym czasie z wieloma niezwykłymi ludźmi dryfującymi w odmętach Internetów, doświadczając od nich wsparcia i dobroci, za co jestem im ogromnie wdzięczny. Te znajomości trwają, bo wciąż z zainteresowaniem odwiedzam ich blogi, a oni odwiedzają mój, jak coś nowego w nim się pojawia. Jedna z blogowych znajomości zaowocowała nawet osobistym kontaktem, który trwa od ponad czterech lat, rozwijając się i stając coraz bliższym. Dziękuję H. 

Sporo się u mnie od 12 czerwca 2014 r. zmieniło i niewiele zarazem. Nie wyszedłem za mąż, nie zmieniłem pracy, mieszkania również nie, przybyło mi za to kilka lat, kilka siwych włosów na głowie, kilka kilogramów, również rzeczywistość wokół mnie zmieniła się trochę. Szczęśliwie jednak mogę powiedzieć, że zarówno prywatnie, jak i zawodowo miewam się całkiem nieźle. I oby tak pozostało.

Pięć lat. Kawał życia. Ech… Pisząc „Prolog” nie przypuszczałem nawet, że blog przetrwa tak długo. Lubię to miejsce przez siebie stworzone, więc będę tu wracał...

09 czerwca

Ambicja

Zataczając się zmierzali bohatersko w sobie tylko wiadomym kierunku i celu. Pan wyglądał na dość typowego przedstawiciela miejskiej elity, zwanej popularnie żulerią, pani jednak swoimi blond utlenionymi włosami, naczapierzonymi w fantazyjny czub, srebrnymi szpilkami, na których chyba tylko siłą doświadczenia utrzymywała chwiejną równowagę, srebrną spódniczką mini i takąż kusą bluzeczką zupełnie nie pasowała do stereotypowego wizerunku żulii, za to do mocno podstarzałej prostytutki idealnie. Przez głowę przemknęła mi myśl, że musiała być kiedyś piękną kobietą - wciąż była bardzo zgrabna, a jej zniszczona twarz nosiła jeszcze ślady niebanalnej urody. Uszminkowane na czerwono usta, doklejone rzęsy oraz chmura ciągnącego się za nią tandetnego, duszącego perfumu świadczyły o tym, że – kimkolwiek była – jakaś ambicja wciąż się w niej tliła…

07 czerwca

Odszczepione fragmenty

Wszyscy ludzie, których dane nam było spotkać w życiu, którzy nas zafascynowali, to tak naprawdę odszczepione fragmenty nas samych - to obrazy wypartych przez nas treści psychicznych zwracane nam przez naszych bliźnich.

C.G. Jung
Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger