Wróciłem dziś z gór, gdzie spędziłem tydzień. Poniekąd przymusowo, bowiem dopadł mnie jakiś wirus i urządził sobie harce w mojej krtani. Moja lekarka pierwszokontaktówka posłała mnie na zwolnienie lekarskie i wysłała w góry, bo „tam szybciej pan wyzdrowieje”. Dobrze mi zrobił tydzień w górach, bo byłem wykończony. Dalej jestem. Przez minione trzy miesiące bardzo dużo pracowałem – brałem dodatkowe zlecenia, żeby dorobić, bowiem na dwulecie niepalenia zafundowałem sobie ciemnoszary welurowy fotel opakowany w samochód. Nowy dla mnie, ale tak w ogóle to trochę używany. Czas już był na tę zmianę. Cieszę się nowym autem. To cieszenie przerywa stan częściowego wewnętrznego odrętwienia. I syndromu przedurlopowego. Opakowałem się szczelnie w kokon, aż po sam czubek głowy. Izoluję się. Unikam ludzi, bo brak mi do niektórych cierpliwości – wkurza mnie ich hałaśliwość i bezmyślność. Jestem zmęczony pracą, miastem, jego ciągłym ruchem, szumem i pędem. Muszę wytrzymać jeszcze półtorej miesiąca do urlopu i dam radę, bo w górach trochę odpocząłem i prawie wyzdrowiałem. Luśka z oddaniem mi towarzyszyła, niemal nie spuszczając mnie z oka. Zbezczelniła się i robiła mi pobudki o 5.40. Dotychczas ograniczała się do delikatnego drapania w drzwi, ale z powodu niewielkiej efektywności wycwaniła się i do drapania dołożyła szczekanie. Metoda okazała się stuprocentowo skuteczna, więc zaczęła stosować ją konsekwentnie. Szczekała dopóki nie wstawałem, żeby ją wpuścić. Po żywiołowym powitaniu mościła się na moim łóżku i ucinała sobie drzemkę do 7, pozwalając łaskawie i mnie jeszcze podrzemać. Gad nie pies normalnie.
Fajna doktorka, że wysyła w góry. Jakaś jej prywatna kwaterka ?
OdpowiedzUsuńNie. Pochodzę z gór i mieszka tam moja mama. A doktorka rzeczywiście fajna i co najważniejsze kumata.
UsuńA w co się zmotoryzowaliśmy? :-)
OdpowiedzUsuńW fajne autko. Bardzo fajne:)
UsuńDlaczego mnie nikt nie wyśle w góry na L4? Ja zawsze smarkam w stolicy. Przy akompaniamencie świńskich ryjów domagających się karmienia - nic nie uszanują człowieka chorego. Pies to chociaż da pospać, jak go do łóżka wpuścisz :p
OdpowiedzUsuńDomniemywam ostrożnie, że owe "świńskie ryje" to progenitura?:)
UsuńJeśli stado świnek morskich jesteś gotów nazwać progeniturą, to spoko :D
UsuńNie, zdecydowanie. Wybacz. :D
UsuńKażdy lekarz w ramach zwolnienia powinien wysyłać pacjenta w góry albo nad morze, świat byłby piękniejszy wtedy. ;)
OdpowiedzUsuńTez tak uważam:)
Usuń