28 maja

Zasadzka

Wychodząc z domu nie podejrzewałem, że rzeczywistość zasadziła się na mnie w żywopłocie naprzeciw wejścia do bloku. Przeszedłbym mimo nie zauważywszy, gdyby nie dźwięk pluskania, który objawieniu się rzeczywistości towarzyszył i sprawił, że niestety podniosłem oczy i zostałem porażony wizerunkiem wielkiej, wypiętej wprost na mnie dupy. Ja wiem, że użyłem słowa "dupa". Wiem, że to wulgarne, są jednak w życiu człowieka chwile, kiedy tylko dosadne, wulgarne słowo może adekwatnie opisać rzeczywistość. Zwłaszcza, kiedy nokautuje, zawstydza i zmusza do ucieczki do auta, a wszystko to w jednej sekundzie. Czmychając kątem oka zarejestrowałem, jak rzeczywistość wciąga na dupę legginsy, wyłazi z chaszczy i godnie krocząc odchodzi. Tego nie da się odzobaczyć! Ten obraz zostanie ze mną już na zawsze i za każdym razem, kiedy zobaczę czołówkę filmu MGM z ryczącym lwem, rzeczywistość z wypiętą frontalnie na mnie dupą stanie mi przed oczyma jak żywa. Niestety. I lepiej nie drążyć dlaczego akurat czołówka MGM… Ech… 

21 komentarzy:

  1. Niesamowite! Aż się spłakałam ze śmiechu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja również i to za każdym razem, jak sobie przypomnę:)

      Usuń
  2. Piszesz, jakby to była pierwsza dupa w Twoim życiu. Jakżeś się uchował przed dupą zza krzaka? Mi ten obraz - niepiękny bardzo - towarzyszy od dzieciństwa. Miasto, wieś, nieważne, zawsze się gdzieś wypnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A żebyś wiedziała Lisie, że przed TAKĄ ekspozycją się uchowałem dotąd. Owszem atakowały mnie zza krzaka półdupki, tudzież inne imponderabilia, ale dupa i to TAKA pierwszy raz.

      Usuń
    2. Ale z Ciebie dupna dziewica! Była! :D
      Mi los nie szczędził widoków. Jeden z bardziej traumatycznych - pan w tramwaju poszedł na koniec wagonu, zdjął spodnie i zrobił kupę. A potem nałożył spodnie i wrócił na swoje miejsce. To dopiero się nie da odzobaczyć!

      Usuń
    3. Przelicytowałaś mnie Lisie - rzeczywistość szczerząca się dupą to pikuś przy wyluzowanym tramwajowym defekatorze

      Usuń
  3. Ostatnio niestety też widziałam, i masz rację, co się zobaczy...

    ech

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech... poniesiemy to z godnością:)

      Usuń
    2. dupa jak dupa, gdzie nie spojrzę widze gości z wystającymi penisami, No już siusiają gdzie popadnie, ludzkie spojrzenie na nich nie działa. Lejà i udają, że nic jest

      Usuń
    3. Ze noc jest - tak miało być 🤓

      Usuń
    4. I jeszcze, żeby mieli się czym puszyć, ale nie, nędza najczęściej:):):)

      Usuń
    5. hehe, no właśnie, duże ego, mały członek, tak mawia mój przyjaciel gej :)

      Usuń
  4. Czy to było wypięcie celowe, czy też przypadkowe?

    OdpowiedzUsuń
  5. moze nie powinnam, bo przeciez taka d... to nic smiesznego, gdy nas zaskakuje w miejscu publicznym, ale usmialam sie do lez :))) katarzyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, gdy nas zaskakuje to mało śmieszy, ale jak zaskoczenie mija...

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Wielka, wypięta, z grzywką. Straszna.

      Usuń
    2. Sie usmialam najsampierw, ale ta grzywka to mnie przerazila!!!

      Usuń
  7. Przeżycie traumatyczne, ale opis taki, że nie mogłam sobie odmówić śmiechu.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 Bzdetnik , Blogger