Po jednej stronie mający jedyne słuszne panaceum na naprawę Rzeczypospolitej, krzyczący o kanaliach, które zamordowały mu brata, mówiący won! do posłanki opozycji Kaczyński, jego arogancki, zabetonowany, głuchy na jakiekolwiek argumenty dwór i bojówki za 500+.
Po drugiej Schetyna straszący w imię demokracji (!) wyborców PiSu więzieniem, resztki skompromitowanej ośmiorniczkami PO, cyniczni prawnicy i demonstranci, których wypowiedzi dla mediów świadczą o tym, że większość nawet nie wie, co oprotestowują i którym brak powagi, bardzo potrzebnej w tej poważnej sytuacji, płk Mazguła opowiadający na manifestacjach o konstytucji i nazywający stan wojenny kulturalnym wydarzeniem, skompromitowany fakturami Kijowski i tonący we własnej megalomanii Wałęsa, bajający o przejęciu władzy.
Prawo-lewo. Lewo-prawo.
A gdzie jest środek? Gdzie podziali się ludzie rozsądni, myślący samodzielnie, nie poddający się temu cynicznie kreowanemu przez spin doktorów obu stron obłędowi?
Ja już głosowałem w żuciu i na lewo, i na prawo, i w środek, i nawet pod budkę z piwem (PPPP z Rewińskim w roli głównej, kojarzy ktoś?). Efekt za każdym razem był identyczny, czyli najpierw żaden, a pod koniec kadencji powszechne marudzenie, że trzeba było głosować na tych drugich. Dlatego od wielu lat skłaniam się ku piosence kabaretu O.T.T.O.: "Obywatelu, zrób sobie dobrze sam!" Olewam wybory, nie mam pojęcia kto jest aktualnie premierem czy prezydentem (czy jak się to pisze), a z lemingów komentujących śmiertelnie poważnie wydarzenia z politycznej sceny drę łacha ile wlezie. Howgh!
OdpowiedzUsuńPamiętam PPPP z Rewińskim i - popraw mnie, jeśli się mylę - Krzysiem Ibiszem w rolach głównych. Z przykrością muszę się przyznać, że powoli dojrzewam do przyjęcia podobnej do Twojej postawy w kwestii wyborów...
UsuńBłąd! Należy się do tego przyznawać z przyjemnością i taką wewnętrzną satysfakcją, a nie z przykrością ;)
UsuńTak się fajnie złożyło, że czytając ten wpis słuchałam sobie Kultu - Hej czy nie wiecie.... Pasuje -)
OdpowiedzUsuńOd kilku lat nie chodzę na wybory. Czuję się z tym parszywie, bo pamiętam jak wyglądały wybory przed 1989, i jaka była radość, że wreszcie będzie inaczej. Jest inaczej. Tyle, że nie mam na kogo zagłosować. Mam wrażenie, że jeśli lubię jakiegoś polityka, to znaczy, że dałam się zmanipulować...Bo jestem mega sceptykiem ( z tego pewnie wziął się mój ateizm) i zawsze szukam drugiego dna. Prawa-lewa, żadna do mnie nie przemawia.
Mam takie utopijne marzenie, że pojawi się trzecia siła na scenie politycznej, transparentnie i uczciwie dbająca o interesy kraju, a nie swoje własne...
UsuńŚrodek się kurczy i milczy, przytłoczony wojującymi skrajnościami.
OdpowiedzUsuńBo też skrajności są krzykliwe, nośne i medialne, zaś rozsądny, merytoryczny środek taki nośny nie jest
UsuńSchetyna mnie wyjątkowo drażni, chociaż bardziej Kaczyński. Dla mnie politycy, to niestety jedna kasta i gorsza od sędziów. Politycy manipulują i kręcą. Z tych wszystkich gadających głów wybieram kilka kobiet z różnych stron i proszę - dajcie dojść do głosu Kamili Gasiuk i innym... opozycja nic nie zdziała w sejmie. Uważam, że powinni odwrócić się na pięcie i ruszyć do wyborców. Do miast, miasteczek i wiosek. Rozmawiać, punktować rząd, wyjaśniać, słuchać, robić coś realnego. Zdobywać głosy wyborców już dzisiaj, pracować na siebie ciężko i skutecznie. Przed wyborami, to tylko będzie akcja - propaganda. Niestety, tacy wyborcy jacy politycy.
OdpowiedzUsuńpis wyprowadza kasę ze spółek skarbu państwa, te wszystkie firmy krzak, na które trafia kasa, to dopiero będzie afera... wystarczy dobrze pogrzebać w sieci i oczy same się otwierają. Ośmiorniczki, to będzie pikuś glancuś.
Obsadzanie swoimi spółek skarbu państwa to proceder niezmienny od 1989 roku, bo wszystkie rządzące ekipy traktują je jako należne im synekury. Wierni wymagają wszak nagrody, żeby dalej wierni byli. eM oni wszyscy ruszą do miast, miasteczek i wiosek żebrać o głosy przed wyborami, z całym cynizmem składając obietnice bez pokrycia.
UsuńAle oni ruszą przed wyborami, a mnie się wydaje, że powinni być przy ludziach całą kadencję. Nie chodziło to by cały czas ale być i pobudzać rozwój razem z samorządowcami🤓 Poza tym, co do spółek skarbu państwa, To wyprowadzanie zysków na nieznane konta rozpoczął PiS, wcześniej nikt się nie odważył. Z resztą, proces rozwalania państwa już trwa. Polacy zapłacą za zamordowanie brata i to nie jest parafraza.
UsuńAbsolutnie się z Tobą zgadzam, że politycy powinni być przy ludziach całą kadencję. Co do wyprowadzania zysków na nieznane konta przez PiS, nie mam wiedzy na ten temat. Wszystko jednak jest możliwe, o czym już wielokrotnie politycy nas przekonywali.
UsuńMyślę, że niedługo usłyszymy o tym wszyscy, niestety.
UsuńPrzygotowywać się na następne wybory można, pod warunkiem, że te się odbędą i będą wolne. Skok na sądy, w tym na Sąd Najwyższy, który decyduje o ważności wyborów, projekty zmian prawa wyborczego i likwidacji PKW świadczy o tym, że z tymi wyborami różnie może być. Niemożliwe w środku Europy i EU?? Wiele rzeczy wydawało się niemożliwe w 2015 roku (choć po prawdzie wiele PiS zapowiadało, ale ludzie nie sądzili, że się do tego posuną)...
UsuńO straszeniu wyborców PIS nie słyszałem, natomiast straszenie polityków jakiejś opcji za (domniemane lub nie) złamanie prawa to stara praktyka i powszechnie stosowana ;)
OdpowiedzUsuńA ośmiorniczki można kupić często w Biedronce za kilkanaście złotych, może nawet wyborcy dobrej zmiany mogą się skusić :D
Nie lubię owoców morza i nie jestem elektoratem dobrej zmiany, poprzedniej ekipy, tej od ośmiorniczek również nie. Jednak jeśli ktoś lubi, to niech sobie je kupuje, nawet za tysiące, ale swoje własne, a nie państwowe.
UsuńTo są hasła do wszystkich polityków niezależnie od partii. Tylko dziwnym trafem nagrania "ośmiorniczek" (w cudzysłowiu, bo chodzi mi o wystawne kolacje) wypływały tylko dotyczące jednej partii i wybitnie podobające się drugiej. Ot, taki przypadek, podobnie jak z podsłuchami.
UsuńTak, do wszystkich, niezależnie od partii. Domniemywam, że jeśli chodzi o nagrania, to jest tego dużo więcej i może to jeszcze wypływać w wygodnych momentach
UsuńJa chcę żeby premierem była Hiacynta Bukiet.
OdpowiedzUsuńByłaby znakomita:)
UsuńDochodzą mnie informacje z PL, martwi mnie fakt , bo tam mieszka cała moja rodzina. Dla przeciętnego Polaka czy lewo czy prawo aż takiej różnicy nie robi . Każdy z tych walczy o swoje nie o obywateli . Na lewo źle na prawo tez nie było lepiej
OdpowiedzUsuńNie ma środka jak się okazuje . Albo białe albo czarne
Polakom nie jest potrzebny środek, tylko wieczna napierdalanka. Bez tego ten naród nie istnieje.
OdpowiedzUsuń