Odwiedziłem dziś Panią Zosię. Po performensie w przychodni doszła do siebie i jest zdecydowanie w bardzo dobrej formie. Najwidoczniej ten show, który zrobiła, podziałał na Nią odświeżająco. Pani Zosia poczuła się zadbana, zauważona i zaopiekowana – po prostu rozkwitła. Udzieliła audiencji zadowolona, radosna, żwawa i energiczna. Wciąż jeszcze odrobinę czuje wyrzut sumienia, że pomówiła moją mamę o udzielenie Bronce informacji o przychodnianym performensie (post pt. Sensacja), bo Pani Zosia jest do mojej Mamy bardzo przywiązana – to ponad trzydziestoletnia przyjaźń. Cieszę się, że Pani Zosia wróciła do formy.
Malaga - Alcazaba i Gibralfaro
1 godzinę temu
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz