Jest taki wiatr.
Jest mróz, co szczęki mężczyzny zmarmurza;
Jest taki mróz.
Nie jesteś dla mnie tymianek ni róża,
Ani też „czuła pod miesiącem chwila” –
Lecz ciemny wiatr,
Lecz biały mróz.
Jest deszcz, co wargi kobiety odmienia;
Jest taki deszcz.
Jest blask, co uda kobiety odsłania;
Jest taki blask.
Nie szukasz we mnie silnego ramienia,
Ani ci w myśli „klejnot zaufania”,
Lecz słony deszcz,
Lecz złoty blask.
Jest skwar, co ciała kochanków spopiela;
Jest taki skwar.
Jest śmierć, co oczy kochanków rozszerza;
Jest taka śmierć.
Oto na rośnych polanach Wesela
Z kości słoniowej unosi się wieża
Czysta jak skwar,
Gładka jak śmierć.
Stanisław Grochowiak "Upojenie"
_______________________________
Bardzo lubię ten wiersz, jego zmysłowy rytm, barwę słów. To jeden z najpiękniejszych erotyków.
Podoba mi się sugestywna żarliwość, z jaką Michał Żebrowski interpretuje wiersze. Lubię też jego głos, również z powodów sentymentalnych - Szarooki ma bardzo podobny. Powyżej interpretacja "Upojenia" nagrana przez niego i A. M. Jopek. Czy udana? Mnie się podoba. Żebrowski stworzył głosem intrygujący nastrój, w który Jopek ładnie się wpasowała swoim łagodnym, ciepłym wokalem. Całkiem przyjemnie się tego słucha.
Bardzo miłe wspomnienia mam i z A.M.J i z Żebrowskim. Dziękuję za przypomnienie.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuńTeż bardzo lubię tę interpretację Jopek i Żebrowskiego. Często do niej wracam. Ale o wiele częściej słucham fragmentu "Pana Tadeusza" w ich wykonaniu: "Niewdzięczny, szukałeś wzroku mego, teraz go unikasz...". Jest w tym coś takiego...
UsuńTeż mi się podoba:)
UsuńTo jeden z moich ulubionych wierszy. Podoba mi się ta interpretacja, jednak chyba żadna nie przebije samego tekstu czytanego w ciszy. Mam wrażenie, że tekst jest najmocniejszy, bo dla każdego czytelnika znaczy trochę co innego i przez to porusza najbardziej.
OdpowiedzUsuńZgadzam się, że własna interpretacja w ciszy jest najbardziej poruszająca, bo niesie ogromny, subiektywny ładunek emocji, wspomnień...
UsuńWiersz jest niewątpliwie wymagający od czytelnika, ale czasem zastanawiam się czy nie jest on nadinterpretowywany, bo jeśli nawet można mu dzięki wyobraźni przypisać więcej znaczeń i treści niż autor świadomie w nim zawarł to też świadczy o wybitności tego tekstu i nie umniejsza mu wielkości.
OdpowiedzUsuń