Wydawało mi się, że z latami mięknę, okazało się to jednak nieprawdą. Zepsułem dzisiaj mojemu dentyście dwa wiertła. Pomiędzy pierwszym a drugim poprosiłem o moment przerwy „ze względów przeżyciowych”, jak to intrygująco ująłem. Zdziwił się nieco, powiedział „ok” i patrzył zaciekawiony, co to się będzie działo. A zadziało się, bo musiałem użyć chusteczki higienicznej, a że połowę górnej wargi miałem zdrętwiałą od znieczulenia, zafurkotała bezwładnie pod ciśnieniem wydmuchiwanego powietrza, jak chorągiew na wietrze. To był dokładnie ten odgłos. „Zrobił to pan bardzo profesjonalnie” powiedział doktor i obaj parsknęliśmy śmiechem…
Malaga - Alcazaba i Gibralfaro
1 godzinę temu
Mój chłopak! Jak zepsujesz fotel, zacznę podejrzewać, że jesteśmy spokrewnieni :D
OdpowiedzUsuńSpecjalizuję się w psuciu wierteł, ale mogę i z fotelem się popróbować przy następnej wizycie:)
Usuńja jako żem filigranowa to wszelkie znieczulenia puszczają mi nie jak każdemu po 2-3 godzinach ale po połowie dnia. Początkowo tej okoliczności nie byłam świadoma i pracując wiele lat temu w restauracji na zmianę od 16.00 o 10.00 rano byłam umówiona do dentysty. Zrobiłam co było trzeba i z nadal znieczuloną połową twarzy udałam się do pracy ...
OdpowiedzUsuńNie wiem dlaczego ludzie dziwnie patrzyli kiedy kelnerce ślina spływała bezwiednie z kącika ust na brodę ... doprawdy nie wiem.
W efekcie nigdy więcej nie poszłam do dentysty przed pracą lecz zawsze po. Może dlatego m.in że innym razem grzmotnęła mi dentystka tak dziwnie ten zastrzyk, że walnęła w nerw i oko mi się przez pół dnia nie domykało i nie klapało. Co za koszmar ...
Nie lubię tego odrętwienia, choć u mnie utrzymuje się standardowo (tak myślę), dlatego znieczulenie użytkuję tylko, jeśli to konieczne.
UsuńTo pseudocholinoesteraze trzeeba zrobic, bo po krotkim znieczuleniu np. do zabiegu 5 minutowego na macicy bedziesz tydzioen pod respiratorem... aby uzyli cis-atrakurium rozkladanego przez eliminacje Hoffmanna a nie sugammadexem.
UsuńRadze kiedys zrobic bo to upraszcza plany zyciowe. Nikomu nie jest fajnie jak mial wyjsc o 14:00 do domu w poniedzialek a wychodzi we wtorek, nastepny..
Jeeeesu, dzis jest naprawde ciężki dzień (pogoda miesza mi w głowie) bo dobre 5 minut zastanawiałam się gdzie Adam moze mieć macicę...
UsuńJa też. Zrobiłem nawet skrupulatny przegląd narządów zewnętrznych i wewnętrznych i macicy nie znalazłem:D
UsuńCoz, pisalem to pod postem uzytkowniczki.
UsuńA tak lege artis to kazdy z nas ma pochwe. Nie zartuje. Lagiewka sterczowa (utriculus prostaticus)
Od zawsze to podejrzewałem:)
Usuńcholera to do mojej macicy było :))
UsuńZ tego mało zrozumiałego języka wnioskuję, że to nie normalne, że mnie tak długo trzyma zwykłe znieczulenie tak ?
w zasadzie tak i nie. Wlasnie przy okazjiu kiedys znieczulenia prosze sobie pseudocholinesteraze oznaczyc zeby nie bylo surprise ze wyjscie za tydzien do domu
Usuńok, dziękuję za radę. Myślałam, że to wina niskiej wagi ciała, że tak ze mnie wszystkie świństwa się długo wypłukują ... ale może faktycznie to co innego. Nigdy nie miałam żadnego zabiegu w znieczuleniu ani w narkozie.
Usuńjesteś anestezjologiem ?
UsuńTak, Medyk Helwecki jest anestezjologiem
Usuńdziękuję :)
UsuńW sobotę do dentysty... toż to czysty masochizm...
OdpowiedzUsuńNo tak sie złożyło dzisiaj wyjątkowo. Choć byłem umówiony na 9, budzik miałem nastawiony na 8, to i tak obudziłem się o 6 rano. Jakoś tym razem podświadomie nie wierzyłem budzikowi.
UsuńOt, codzienność...a jak trzeba wstać rano, to wtedy człowiek spałby do południa ;-)
UsuńO, inny wystrój!
OdpowiedzUsuńMiło, że zauważyłaś:)
UsuńTo ciekawe. Wskazuje to na to, że masz talent psucia - rzadki i cenny talent, z którego słynie niejaki Alcatraz Smedry z cyklu powieściowego Brandona Sandersona. :-)
OdpowiedzUsuńMyślisz? Uuuuu... Aż mnie zatelepało z tej ekscytacji:)
UsuńWiedziałam, że jesteś mężczyzną wielu talentów :) niech dentysta też podziwia :)
OdpowiedzUsuńHa. Jestem multiutalentowany. Aż się niemal sam nad sobą wzruszyłem:)
UsuńHm. Mnie się kiedyś zdarzyło złamać metalowy widelec (nie pytaj jakim cudem). Sytuacja była ku temu sprzyjające, gdyż działo się to podczas jednej z imprez - tej przy których ludzie się złażą do stołu, żrą, piją, a Ty sobie myślisz, że najchętniej byś już wyszedł. Także większość czasu robiłem za mruka i coś tam w milczeniu dłubałem w tym talerzu... I trach. Wszystkie oczy skierowane na mnie (przypomniałem o swoim istnieniu). Skomentowałem to jedynie stwierdzeniem - o, kurwa.
OdpowiedzUsuńWiertła nie zepsułem, ale wszystko przede mną.
Czego się nie robi, byle zwrócić na siebie uwagę:)
Usuńno proszę, proszę, ja jeszcze nigdy wiertła dentyście nie popsułem... choć niedawno dentysta ostrzegał, że jak coś odpadnie z wiertła, to tylko broń Boże nie połykać... nie wiem, czy martwił się o mnie czy o kawałek drogiego wiertła :D
OdpowiedzUsuńO Ciebie Sansiu, o Ciebie, bo co mu z zepsutego wiertła, od którego coś odpadło:)
Usuńjak to co? to nie wiesz, że niektóre końcówki wierteł wykonane z diamentów są ;)
UsuńO ile wiem, większość stomatologicznych wierteł jest uzbrojona w diamenty. Przemysłowe. I tak malutkie, że nie da się z nich kolii zrobić:)
UsuńJa zepsułem dwa razy ciśnieniomierz :D
OdpowiedzUsuńWizyty u stomatologa i znieczulenia- uwielbiam ten efekt gumowego języka -masakra :D
Ty psujo:)
UsuńJejku jaki tu tłok! Co dają?!
OdpowiedzUsuńTo chyba przez wzmiankę o macicy ludziska się zlecieli, żeby zobaczyć czy mam:D
Usuńjakby przykładem był penis a nie moja macica pewnie by się też zleciało trochę :D
UsuńDo Adam - Ale Medyk napisał, że masz, więc wierzę doktorowi na słowo :P
Usuń@ Polly: Posiadam na stanie:D
Usuń@ eM: No napisał, napisał. Co tam, macica to nie nieszczęście wszak, więc może gdzieś mam dobrze ukrytą:D
bałabym się jakbyś nie posiadał :D znaczy wszyscy zdrowi, macice i penisy obecne.
UsuńOjej, jak ładnie! Tylko dlaczego większość literek z ogonkami i kropkami zżera? A może tylko na moim sprzęcie?
OdpowiedzUsuńCzytam od dawna, nie komentuję, ale tym razem nie mogłam się powstrzymać:-)))
A propos, Twój post przypomniał mi o kontrolnej wizycie u dentysty. Nie powiem żeby mnie to ucieszyło, no ale nie ma tego złego co by na dobre... itp.
Pozdrawiam:-) Marytka
Dzięki. Obawiam się, że ogonki i kropki znikają tylko na Twoim sprzęcie, bo nikt, prócz Ciebie, nie zgłosił takiego problemu.
UsuńOdpozdrawiam:)
A mnie też to czeka, i to jeszcze przed początkiem kwietnia.
OdpowiedzUsuńA i jeszcze jedno napiszę, cóż, ładniej się tu robi.
Pozdrawiam
A dziękuję. Miło, że zauważyłaś:)
UsuńZawsze zauważam. :-) Dobrego dnia. :-)
OdpowiedzUsuń